Wydawnictwo AJ-Press — najlepsze księęki historyczne, militarne i dla modelarzy      
   
 

Relacja z prezentacji książki

Spotkanie w Auli Politechniki Gdańskiej Autor opowiada o książce W dniu 17 września o godzinie 12.00 w Auli Politechniki Gdańskiej odbyła się promocja długo oczekiwanej książki pt. „Westerplatte 1939. Prawdziwa historia”. Goście przybyli licznie, poświęcając sobotni spacer tego pięknego, ciepłego dnia, by spotkać się z Autorem i Wydawcą oraz nabyć (w promocyjnej cenie!) książkę.

Autor i Wydawca Jakkolwiek premiera książki odbyła się 1 września (a nawet dzień wcześniej, przy podpisywaniu aktu erekcyjnego pod przyszłe Społeczne Muzeum Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte), to niewielka ilość książek „pierwszego rzutu” tylko nielicznym pozwoliła zapoznać się z publikacją. Być może stąd pewna niecierpliwość potencjalnych nabywców, którzy jeszcze przed rozpoczęciem imprezy „szturmowali” stoliki, przy których odbywała się sprzedaż.

Wybór Auli Politechniki Gdańskiej na promocję książki nie był całkiem przypadkowy — wszak jeden z obrońców Westerplatte, por. Stefan Grodecki, był jej absolwentem.

Wśród gości nie zabrakło znamienitych postaci Redaktor naczelny Przeglądu Morskiego Na uroczystość przybyli znamienici goście, m.in. poseł na Sejm RP Jarosław Sellin, ksiądz prałat Henryk Jankowski, osobiście zainteresowany obroną tego skrawka Polski, prof. dr hab. Piotr Semków z Akademii Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte, przedstawiciele grup rekonstrukcji historycznej, odtwarzających WP II Rzeczypospolitej, przedstawiciele środowisk kombatanckich, oficerowie WP, redaktor prowadzący czasopism „Przegląd Morski” i „Bandera” z Redakcji Wojskowej kmdr ppor. Mariusz Konarski i inni. Obecny był również przedstawiciel firmy „Alarmtech”, sprawującej mecenat nad działaniami Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej WST na Westerplatte (jak również nad powstaniem książki), jak i dr Waldemar Tlaga, który zaprezentował przy okazji fragment zbioru zastawy stołowej z kasyna oficerskiego Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.

Autor podpisuje książkę Spotkanie zagaił Piotr Szalaty — rzecznik prasowy Społecznego Muzeum WST na Westerplatte, jednocześnie II wiceprezes Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej WST. Powitał gości i przestawił prezydium: redaktora merytorycznego dzieła Krzysztofa Zajączkowskiego, I wiceprezesa SRH WST, autora książki o jednym z bohaterów z Westerplatte — majorze Mieczysławie Słabym i jednocześnie autora jednego z dodatków do prezentowanej obecnie książki; autora promowanej książki, Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego oraz moją skromną osobę jako wydawcę.

O podpis proszono także innych uczestników pracy nad książką Zarówno autor, jak i ja przedstawiliśmy ludzi zasłużonych przy powstawaniu książki (Jacek Żebrowski, Krzysztof Zajączkowski, Piotr Szalaty, Waldemar Tlaga), ja mówiłem o kulisach narodzin książki. Pierwsze rozmowy z autorem przeprowadziłem jeszcze w 2005 roku na „Darze Pomorza” podczas promocji książki Mariusza Borowiaka „Stalowe drapieżniki”. Pierwotnie umowa opiewała na dzieło o objętości około 150 znormalizowanych stron maszynopisu z terminem dostarczenia... mniejsza z tym. W każdym razie przedłużony termin zaowocował co najmniej trzykrotnym zwiększeniem objętości, nowymi faktami i nowymi zdjęciami, a także załącznikami, które pozwalają na łatwiejsze zrozumienie niektórych opisów w książce — zwłaszcza plany i aksonometryczne przekroje poszczególnych wartowni. Opóźnienia w dostarczeniu nowych materiałów zaowocowały pospiesznym przygotowaniem książki do druku, co — niestety — widać w końcowych partiach książki, za co przepraszam Czytelników. W każdym razie „nadzialiśmy” się z książką na okres podręcznikowy, stąd m.in. wynikły opóźnienia z odebraniem zasadniczego nakładu książki, przeznaczonego do szerokiej dystrybucji. Na 1 września była gotowa jedynie niewielka ilość egzemplarzy, w zasadzie po to, by książka mogła „zaistnieć” w tym rocznicowym okresie.

Na spotkaniu nie zabrakło najmłodszych fanów historii Polski Na spotkaniu na Politechnice wywiązała się dyskusja. Przybyli goście zadawali autorowi pytania na temat pewnych szczegółów obrony. Nie wszyscy byli usatysfakcjonowani — zdarzyło się demonstracyjne wyjście jednego z uczestników spotkania z miną, jaką ja miałem bodajże w wieku dziesięciu lat, kiedy od jednego z wujków dowiedziałem się, że w oryginale Kubuś Puchatek to jest „ona” i do tego naprawdę ma na imię Zuzia. Tak to już jest z utrwalonymi mitami — często bardzo trudno jest je wykorzenić. Tutaj, na marginesie, pragnę przypomnieć koronne stwierdzenie dr. Goebbelsa, który mówił, że kłamstwo wielokrotnie i konsekwentnie powtarzane staje się prawdą. Z tej „skarbnicy wiedzy” korzystali szeroko propagandziści PRL-u, wypaczając i utrwalając nieprawdziwy obraz naszych dziejów. Stąd walka z mitami bywa trudna i często bolesna... Czy to znaczy, że nie należy nic z tym robić?

Posiłek regeneracyjny w przerwie Dyskusja była ożywiona i przeciągnęła zaplanowany czas spotkania dwukrotnie — do trzech godzin. W trakcie spotkania była przerwa i skromny poczęstunek. Firma cateringowa stanęła na wysokości zadania, o czym świadczy fotka stołu, jak również opinie uczestników spotkania. Polecam! (tel +58 347 20 40). Nie gorzej spisała się Politechnika Gdańska. Aula była bardzo dobrze przygotowana, a aparatura audio-video działała sprawnie i nie sprawiła żadnych niespodzianek.

Wystąpienie Redaktora Naczelnego i Wydawcy w jednym Na koniec złożyłem podziękowanie wszystkim, którzy pomogli w powstaniu tej książki, w tym autorowi obrazu na okładkę, Jarosławowi Wróblowi, byłym pracownikom firmy: Katarzynie Kwiatkowskiej i Monice Nimkiewicz, które „nie doczekały” w firmie jej wydania, a włożyły dużo pracy w jej powstanie.

 

Adam Jarski

 
 
       
     
   
 

© 2008 by AJ-Press. Coś nie działa? » Zgłoś to