Wydawnictwo AJ-Press — najlepsze księęki historyczne, militarne i dla modelarzy      
   
 
Para Bellum 5 - Wojna Yom Kippur 1973

Cena: 48.3 zł

Dodaj
do koszyka

PB5

Lukasz Mamert Nadolski

Wojna Yom Kippur 1973

Od autora:

"Wojna Yom Kippur? Przecież wszystko już o tym wiadomo. Tak odpowie każdy, kto interesuje się chociaż trochę historią wojskowości, a potem zacznie wymieniać: desant Egipcjan, przełamanie linii Bar-Leva, ciężkie straty Izraelczyków od rakiet przeciwlotniczych w czasie ataków na mosty na Kanale, ale i bezapelacyjne zwycięstwo w walkach powietrznych, za cenę zaledwie sześciu maszyn i — być może przede wszystkim — niesubordynacja Ariela Sharona, który prawie samodzielnie wygrał w końcu tę wojnę. Jak to zwykle bywa, wydarzenia historyczne giną zakryte przez stereotypowe odpowiedzi. Mityczna linia Bar-Leva, którą szczególnie w czasach komunistycznych przedstawiano jako nową linię Maginota, była w rzeczywistości niezbyt rozbudowana i obsadzona przez nieliczną, źle wyszkoloną załogę. Izraelskie lotnictwo rzeczywiście poniosło poważne straty nad Kanałem Sueskim, ale kluczową porażką Heyl ha'Avir były wydarzenia nad wzgórzami Golan 7 października, a szczególnie katastrofa operacji 'Dougman 5'. Izraelczycy oczywiście bezapelacyjnie wygrywali wszystkie walki w powietrzu, ale w rzeczywistości stracili w nich 11 maszyn, być może nawet jeszcze kilka więcej. Sharonowi rzeczywiście zdarzało się naginać rozkazy przełożonych, ale prawie zawsze je w końcu wykonywał. Nie mógł on samodzielnie wygrać wojny, gdyż na Synaju po stronie izraelskiej walczyły cztery dywizje pancerne, a on dowodził tylko jedną. Do tego pod koniec wojny rzucono jego 143. Dywizję na drugorzędny kierunek natarcia. Oczywiście nie zmienia to faktu, że Sharon był bezapelacyjnym bohaterem tej wojny, jak mało który generał przyczyniwszy się do sukcesu izraelskiego na Synaju. Jest on przykładem tego, jak różne twarze może mieć odwaga. Z punktu widzenia historyka trudno stwierdzić, co wymagało więcej hartu ducha u Sharona — rozpaczliwa, osobiście prowadzona szarża transporterami opancerzonymi uzbrojonymi w wielkokalibrowe karabiny maszynowe na czołgi, bo nie było już żadnych innych odwodów, czy też wykłócanie się z generałami siedzącymi wiele kilometąów od pola bitwy, co groziło odejściem w niesławie. Ta książka z całą pewnością opowiada o Sharonie, ale nie tylko. Opowiada o Zvim 'Zvika' Greengoldzie i jego niesamowitej walce z syryjskimi czołgami wzdłuż linii TAP, o Avigdorze Kahalanim z 77. Batalionu 7. Brygady Pancernej, który powstrzymał syryjski walec pancerny w 'Dolinie Łez', o Giorze Epstainie, najlepszym pilocie myśliwskim po II wojnie światowej, którego nazwisko było ze względów bezpieczeństwa przez wiele lat ukrywane, o pułkowniku Amnonie Reshefie i jego 14. Brygadzie Pancernej — która została tak straszliwie skrwawiona w tej wojnie; jest to wreszcie opowieść o setkach bezimiennych egipskich piechurów, którzy uzbrojeni w granatniki przeciwpancerne i przeciwpancerne pociski kierowane, często dosłownie własnymi ciałami zatrzymywali izraelskie czołgi. Ta książka jest historią ich i wielu, wielu innych.

Wojna Yom Kippur była w dziejach wojskowości po II wojnie światowej ewenementem. Do walki stanęły tu dwie w pełni zmechanizowane, posiadające równorzędny, często nowoczesny sprzęt armie. Jest to jedyny taki przypadek po 1945 roku. Arabowie posiadali w sumie około 4000 czołgów, a Izrael 2000. Wojna ta stała się praktycznym testem doktryn i uzbrojenia obu stron Zimnej Wojny. Należy zaznaczyć, że był to test bardzo krwawy. Choćby z tych powodów warto się tej wojnie przyjrzeć z bliska.

Od Wojny Yom Kippur minęło już 30 lat, ale konflikt ten nie doczekał się w Polsce wielu publikacji. w czasach PRL było to spowodowane ograniczeniami i cenzurą oraz brakiem dostępu do informacji, wynikającym także z utrzymywania przez obie strony wielu kwestii dotyczący działań wojennych w tajemnicy. Po 1989 roku na temat wydarzeń Wojny Yom Kippur zostały wydane dwa opracowania. Pierwszym było Yom Kippur Jerzego Biziewskiego i Krzysztofa Kubiaka. Praca ta, pomimo niewielkich rozmiarów, opisuje wszystkie najważniejsze aspekty tej wojny, zaczynając od desantu egipskiego po wojnę w powietrzu. Książka ta jest dobrą pozycją na rozpoczęcie poznawania tego konfliktu. Drugim ważnym opracowaniem jest Wojna Jom Kippur Chaima Herzoga. Jest ona rodzajem oficjalnej historii konfliktu z punktu widzenia Izraela, ma jednak kilka wad. Jej pierwsza wersja powstała w latach siedemdziesiątych XX w. Ze względu na bezpieczeństwo Izraela większość izraelskich żołnierzy identyfikowana jest tylko imieniem lub pseudonimem. Także numeracja jednostek nie odpowiada prawdziwej. Niektóre wydarzenia opisane są ogólnie lub w ogóle pominięte. Oprócz tego w bardzo ważnym konflikcie Sharona ze sztabem Frontu Południowego Herzog bezkrytycznie staje po stronie Gonena i Bar-Leva. Oznacza to pominięcie niektórych wydarzeń lub przedstawienie ich w świetle korzystnym dla sztabowców. z powyższych powodów do wywodów Herzoga należy podchodzić ostrożnie, chociaż jego opracowanie jest publikacją podstawową dla badań nad tym konfliktem. Informacje na temat wydarzeń 1973 roku można znaleźć także w specjalistycznej prasie, przede wszystkim w 'Komandosie' i 'Nowej Technice Wojskowej'

Tymczasem w ostatnich latach na Zachodzie pojawiło się wiele bardzo wartościowych publikacji, rzucających zupełnie nowe światło na Wojnę Yom Kippur. Swoje wspomnienia wydali generałowie Adan i Sharon. Praca pierwszego z generałów, On the banks of the Suez, jest w całości poświęcona Wojnie Yom Kippur i stanowi fascynujący opis działania izraelskiej dywizji pancernej. Niestety wiele osób jest zidentyfikowanych tylko imionami, zaś Ordre de Bataille jednostek izraelskich jest dość ogólny. Adan, co jest rzadkością wśród wspomnień dowódców wojskowych, przyznaje się do niektórych swoich błędów i stara się je analizować. Oczywiście robi to czasami wybiórczo i równie dużo miejsca poświęca pomyłkom swoim, co błędom, według niego, popełnionym przez Sharona. We wspomnieniach Sharona, Warrior: the autobiography of Ariel Sharon, wojna 1973 roku zajmuje praktycznie tylko dwa rozdziały. Ze względu na ograniczoną ilość miejsca opisuje on działania swojej dywizji dość ogólnie, przedstawia jednak szczegółowo kilka bardzo ciekawych incydentów, m.in. rozmowy z Gonenem w czasie kontrataku 8 października czy słynnego spotkania na diunach 17 października.

Jeśli chodzi o opracowania powstałe w ostatnich latach i dotyczące działań na lądzie, należy wymienić dwie publikacje. Po pierwsze książkę Abrahama Rabinowicha The Yom Kippur War. Pozycja ta jest o tyle wartościowa, że została napisana w znacznym stopniu na podstawie batalionowych, brygadowych i dywizyjnych historii izraelskich. Drugą jest Duel for the Golan. The 100-hours battle that saved Israel Jerry'ego Ashera i Erica Hammela. Przedstawia ona niezwykle dokładnie krytyczne walki na wzgórzach Golan, w tym także z syryjskiej perspektywy. Chyba największy postęp w ostatnich latach nastąpił, jeśli chodzi o działania w powietrzu. Stało się to dzięki pracom Shlomo Aloniego (strona izraelska) oraz Davida Nicolle'a i Toma Coopera (strona arabska).

Nie można mieć jednak złudzeń. Wiele kwestii związanych z Wojną Yom Kippur ciągle czeka na wyjaśnienie. Działania strony arabskiej, szczególnie na poziomie brygad i batalionów, to ciągle wielka tajemnica. Barierą jest tu kwestia językowa, ale także kulturowa. Informacje podawane przez stronę arabską to często czysta propaganda, nie mająca wiele wspólnego z rzeczywistością.

W niniejszym opracowaniu starałem się jak najbardziej szczegółowo przedstawić wydarzenia tego konfliktu. Nie ukrywam, że koncentrowałem się na działaniach bojowych, pomijając często front dyplomatyczny, ale także sytuacje w wyższych sztabach obu stron i gabinetach rządowych. Wydawało mi się ciekawszym opisanie wojny z punktu widzenia izraelskiego czołgisty czy egipskiego pilota. Tam, gdzie było możliwe pisałem kto, do kogo i z jakim skutkiem strzelał. w miarę swoich możliwości w walkach powietrznych przypisywałem do siebie zwycięzców i pokonanych albo starałem się ocenić ogólnie wiarygodność zestrzeleń zgłoszonych przez obie strony w konkretnych walkach. Nie mam złudzeń, że przedstawiony przeze mnie przebieg walk powietrznych jest ostateczny. Wraz z powiększaniem naszej wiedzy o tym konflikcie zapełniane będą białe plamy i poprawiane błędy. Jeśli jakieś znajdują się w tej pracy, to powstały w wyniku próby jak najprecyzyjniejszego przedstawienia wydarzeń. Mam nadzieje, że Czytelnicy mi to wybaczą.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Kiedy pisałem tę książkę, latem 2006 roku, wybuchł konflikt na granicy libańsko-izraelskiej. Po stronie Sił Obronnych Izraela walczyła tam 7. Brygada Pancerna, Brygada Golani czy też 401. Brygada Pancerna. Niektóre rzeczy na Bliskim Wschodzie nigdy się nie zmieniają.

[22.09.2008 11:11:40 axh182.internetdsl.tpnet.pl]
Jako,ze interesuje sie rowniez zawodowo tematyka zawarta w Wojnie Yom... kupilem te pozycje p.Nadolskiego.Czyta sie lekko duzo informacji,ktorych nie znalem.Goraco polecam.

[12.09.2008 15:16:58 88.220.176.58]
Jako osoba interesująca się konfliktami XX wieku przeczytałem w/w książkę. Jest to jedna z nielicznych publikacji dotyczących tej wojny jaka wyszła w naszym kraju. (Inne to Herzog Chaim "Wojna Yom Kippur" Bellona 2000, oraz J. Bizniewski, K. Kubiak "Yom Kippur wydana w 1995 – obie nie do kupienia; dodatkowo są jeszcze publikacje wydawnictwa Osprey). Książka jest synteza wielu opracowań, autor czerpał z publikacji zagranicznych, artykułów z prasy fachowej polskiej i zagranicznej. Napisana jest czytelnym i prostym językiem przystępnym nawet laikowi. Czyta się ją łatwo i "płynnie". Książka wydana jest stosunkowo dużą czcionką. Zawiera sporo map i schematów, zestawienia jednostek, uzbrojenia oraz wkładkę ze zdjęciami. Układ książki jest taki, że opisuje dzień po dniu wszystkie walki. Zawiera też opisy stron konfliktu oraz terenu walk, kontekst historyczny zarówno przed jak i po walkach.

[11.09.2008 18:30:03 chello087206205230.chello.pl]
Polecam Wojne Yom Kippur L.M.Nadolskiego ciekawa merytoryczna.Historyk

[9.09.2008 16:43:30 93-97-107-22.zone5.bethere.co.uk]
Przeczytałem właśnie 'Wojnę Yom Kippur 1973' Łukasza Mamerta Nadolskiego. Przeczytałem i, używając ulubionego przez autora momentu suspensu... jestem zawiedziony. Książka napisana jest fatalnie od strony językowej, chyba nikt poza autorem nie przeczytał jej przed wydrukowaniem. Typowy kwiatek to np. "trzy czołgowe plutony" - nie zrozumiałem, czy chodziło o 3 plutony czołgow czy o plutony po 3 czołgi w każdym :roll:. W nader pobieżnej bibliografii (w internetowych zasobach amerykańskich bibliotek można spokojne znaleźć kilka ważnych pozycji, o ktorych autor nie wspomina) - 35 książek, 28 artykułow, 8 stron internetowych (ktore zdają sie być głownym źrodłem opisu walk lotniczych) też mamy "perełki" typu niezaliczenie wspomnień gen. Kahalaniego do sekcji 'wspomnień' czy to, że p.Nadolski namiętnie używa słowa 'Osprey' jako miejsca wydania książek z tego wydawnictwa. Tyle tylko, że miastem wydania jest Oxford :wink: Taki sam błąd mamy w przypadku wspomnień Adana, Dayana i Kahalaniego - a nie trzeba nawet mieć tych pozycji, by znaleźć miejsce wydania. Czyżby Pan Nadolski nie posiadał tych książek? Autor straszliwie nadużywa wielokropka - nie wiem czy chce w ten sposob podkreślić dramatyzm? Przecież to nie jest powieść Jane Austen :mrgreen: Dochodzi do tego, że na jednej stronie potrafimy znaleźć dwa-trzy wielokropki - czy to w połowie zdania czy też na końcu. Pan Nadolski uwielbia chyba siły lotnicze - opisy ich walk są nader ważnym elementem książki - tyle tylko, że od tego są już pozycje wydawane przez Ospreya :mrgreen: więc po co się powtarzać? Nader drażniącym (być może tylko dla mnie) zabiegiem jest uzywanie jak zamiennika słowa Izraelczycy słowa Żyd. Co chwila mamy więc żydowskie czołgi czy żydowskich żołnierzy. Ostatni raz gdy sprawdzałem, kraj nazywał się Medinat Israel (Państwo Izrael) a jego obywatele to Izraelczycy, coż, każdy pisze jak lubi (ale nie każdy lubi to czytać). Kwestie merytoryczne - z jednej strony mamy opisy na poziomie walk kompanii czy plutonow (co się panu Nadolskiemu chwali, to bardzo interesujące) z drugiej nader poważne błędy w ODB dywizji czy jednostek (np. pan Nadolski napisał że brygada Barak miała dwa bataliony podczas gdy nader prawdopodobne jest, że jednak liczyła 3; 71 batalion pancerny nie należał do 7 brygady pancernej a tylko był do niej przydzielony). Kilka określeń wymagałoby chociaż przypisu - np. porucznik Zvi Greengold, zwany przez autora 'Zvika' występuje często pod pseudonimem 'Zwicka' i mimo że autor twierdzi, że porucznik nie był w tym czasie przydzielony do żadnej jednostki, de facto był on żołnierzem Brygady Barak oddelegowanym na kurs dowodcow kompanii. Nie bardzo rozumiem czemu (może dla wygody?) autor w opisach wrzucił do jednego works 'Sho'ty' i Centuriony (zwąc je Centurionami) i M48 i M60 (zwąc je M48). Tak samo nie uświadczymy w książce Super Shermanow a tylko Shermany, nie bardzo też wiem skąd w opisie sprzętu pancernego IDF AmX-13, jeżeli wycofano je po 1967 roku? Kolejnym błędem jest stwierdzenie 'podstawowym izraelskim czołgiem w czasie wojny Yom Kippur był amerykański M48'. Tyle tylko, że IDF miał ich ok 450 na stanie + ok. 180 M60A1, a podstawowym czołgiem był Shot't i Centurion (razem ok. 900 w linii), nie wiedzieć czemu nazwany 'Centurion mk 3' przez autora (Izrael sprowadzał jakie tylko sie dało wersje). Pan Nadolski nie moze się też chyba zdecydować, jak nazywać Half Tracki służące w IDF. Raz są to M5, raz M3. Nie znajdziemy tu opisu artylerii izraelskiej (poza wymieniem liczby), czy broni piechoty, tak samo jak brak opisu struktury jednostek walczących stron poniżej szczebla brygady. Dyskusyjne jest też wyodrębnianie wśrod dywizji IDF pancernych i zmotoryzowanych - tak naprawdę dywizja IDF to po prostu 'Ugdah' z rożnym składem. To tyle krotkiej recenzji rozczarowanego czytelnika (mogłbym niestety tak jeszcze długo) - spodziewałem się ciekawej lektury, podczas gdy nabawiłem się tylko bolu głowy przedzierając się przez językowe pola minowe i natykając się na kolejne pomyłki. Panu Nadolskiemu, mimo wielkich chęci, zabrakło chyba nieco czasu na dopracowanie swojej książki (termin naglił?) a już z pewnością zabrakło redaktora.

[1.09.2008 11:51:10 193.194.132.44]
przegladalem w EMPiKu, porównaniem dla mnie jest książka Kubiaka o wojnie falklandzkiej - ta Kubiaka jest lepsza - w tej chwili rozważam zakup tej pozycji

[7.08.2008 11:54:39 nat1.trecom.pl]
Bardzo dobrze napisana i czyta się ją łatwo i szybko, mając przy tym pełen obraz sytuacji od dowódcy czołgu po sztab. Naprawdę polecam

[31.07.2008 11:22:01 193.194.132.44]
no właśnie - ktoś już czytał ?

[26.07.2008 22:28:54 87-205-220-142.adsl.inetia.pl]
Chwała Bogu, że istnieje takie wydawnictwo jak Wasze. Książkę kupię na pewno. Mam nadzieję, że będzie równie dobra jak książki Pana Kubiaka.

 
oprawa · twarda
stron · 432
zdjęć cz-b · 40
wersja językowa · tekst główny oraz podpisy ilustracji polskie
rok wydania · 2008
ISBN · 978-83-7237-197-3
 
       
     
   
 

© 2008 by AJ-Press. Coś nie działa? » Zgłoś to