[1.02.2008 22:07:49 078088204149.wlb.vectranet.pl]
Mam pytanie do Autora. Kiedy można spodziewać się kolejnej częsci monografii Beaufightera? Już kilka ładnych lat minęło od części drugiej. A zamiast kończyc to co zaczął, Autor zabiera się za nowe rzeczy, które są tak samo dziwnie napisane jak poprzednia (chodzi mi tu o te przeglądy konstrukcji poszczególnych wytwórni) .
[29.12.2006 15:33:33 azi218.neoplus.adsl.tpnet.pl]
Amen :->
[25.12.2006 17:27:42 chello087207104204.chello.pl]
Właśnie pod choinką znalazłem I tom Lancastera.Dopiero przeglądam, ale rzuciło mi się w oczy to co mi się baaardzo nie podobało przy poprzedniej pozycji p.Kamila Nowickiego tj Beaufighterze. Zamiast skoncentrować sie na tytułowym bohaterze, mamy przegląd konstrukcji firmy Avro przed Lankiem i po nim (łącznie z kanadyjską filią...) Pytam się - po jakiego grzyba??
Czy w tak wyspecjalizowanych pozycjach jak Monografie Lotnicze AJ, gdzie często na temat jednego samolotu trzeba zakupić 4-5 tomów, jest miejsce na przedstawianie takiego szerokiego tematu?? Nie są to 2-3 dodatkowe strony, ale w przypadku Lanca jest to dodatkowe 20stron - oczywiście obecność historii Manchestera, Lincolna, Yorka i Lancastriana uważam na uzasadnioną i ich tu nie liczę. Mam na myśli raczej historię firmy od Avro 504 do Vulcana i Arrow. W Beaufighterze dodatkowo był przekrój wrogów i konkurentów alianckich, czasem wogóle nie trafiony np co tam robią opisy P-38, P-61, Bostona, kilku dwusilnikowych japońców, Do-217, gdzie one w większości doczekały się swoich "odcinków" ML a czasem mają się do Beau jak świnia do karety.
Co do historii Lanca mają losy 504ki, Ansona, Vulcana czy wogóle wziętego z kosmosu Arrowa?? Zamiast czytać o nich w monografii Lancastera, wolałbym zobaczyć kolejny nr dotyczący tylko tych konstrukcji, szczególnie Vulcana. Jak dla mnie to strata papieru, dzięki której można by pomyśleć o obcięciu jednego tomu, albo o wrzuceniu dodatkowych kilkudziesięciu zdjęć. Szkoda że to zdaje się konsekwentny styl tego Autora...
Taka pozycja powinna być w 100% przeznaczona na historię tego samolotu, ew tych bezpośrednio z nim związanych.
Taka formuła jaką tu widzimy pasuje np do opisu dwupłatowych konstrukcji Hawkera, które są silnie ze sobą powiązane i opis jednej z nich nie jest możliwy bez pokazania historii całej rodziny (mam na myśli Harta, Hinda, Nimroda i kilku innych. Mam nadzieje że kiedyś się doczekam na naszym rynku książki systematyzującej tą ciekawą rodzinkę).
pozdrawiam Michał