Tomek
[13.07.2004 9:05:23]
Brawo teraz mamy juz AJ-Press.Porn!
Tylko tego brakuje by na stronach takiego wydawnictwa zagoscilo porno!
Widac jak sie Wydawca przejmuje co jest na jego stronie... az zal po prostu...
janusz spamer
[10.07.2004 6:05:35]
Hektor
[5.07.2004 12:15:54]
Czy ktoś z wydawnictwa mógłby dac jeszcze znak życia? bardzo prosimy...
roboter
[21.06.2004 22:59:19]
Nie chcę rozgrzebywać historii, ale jak przeczytałem post 'Nowego na liście' o cyt. 'zagrabionych niesłusznie Polsce ziemiach zachodnich' to ogarnął mnie pusty śmiech.... A czy nowy wie, że to właśnie Słowianie w ok VI - VII wyparli z dzisiejszego terenu Polski zachodniej germańskie plemiona Wandalów? Podpowiadam rownież, że w świetle aktualnego stanu wiedzy Biskupin nie był osądą słowiańską. Polecam odpowiednią literaturę.
Co do monografii AJ Press - jak już dałem temu wyraz w komentarzu do Hippera, mnniejsza czcionka (może nie aż tak jak w Akagi, czy Mutsu) EOW by nie zaszkodziła. znalazłoby się miejsce na kilka dodatkowych zdjęc, lub kilka drzew nie byłoby wyciętych. Rysunki 3D są cool, ale własciwie.... czy rzeczywiście są az tak potrzebne? I do tego w powielających się częściowo ujęciach? Vide Tirpitz....
Pozdrawiam
Gizmo
[21.06.2004 2:07:11]
sgh,
Tez jestem miłośnikiem Shidena i dobry, 3 częściowy artykuł o N1K , (w sumie 22 strony) opublikowała ostatnio Nowa Technika Wojskowa (numery 2,3,6/04)
Ponadto Kagero podobno planuje wydać ksiażeczkę z serii "Miniatury Lotnicze" o 343 Kokutai, czyli jedynej jednostce uzywającej N1K2-J Shiden-Kai.
BTW czy nie sądzicie ze w polsce ukazuje sie za mało tłumaczeń bardzo dobrej obcej literatury lotniczo-historycznej ?
W Czechach i na Węgrzech wydano doskonałe 2 tomowe "JG 26 War Diary" Caldwella, a u nas niestety nie. Jedyne co wyszło z porządnej literatury historycznej to chyba "Krwawa Jatka" a i to tylko 1 tom.
Mariusz Strażnikiewicz
[20.06.2004 20:25:32]
Chciałbym kupić kilka Państwa pozycji ksiązkowych .
Jednak zacząć chcę od dwóch pozycji - ze względu na to iż kilkakrotnie próbowałem robić zakupy przez internet - ale bezskutecznie w przypadku modelarstwa i lotnictwa .
sgh
[19.06.2004 18:22:12]
ja mam prosbe do panow z aj-pressu. Napiszcie monografie N1K Shiden Kai
czytelnik-nie Czytelnik
[7.06.2004 13:26:45]
chcialem tylko nadmienic, ze nie ja pisalem te smieszno-zalosne wynurzenia podpisane nickem 'Czytelnik'. I zeby cos milszego napisac - nabylem ostatnia publikacje EOW41 - Leipzig w calkiem znosnej cenie - ponizej 37 zlotych. Bez rysunkow 3D i zbednych fajerwerkow ale za to po przyzwoitej cenie. Moze tedy droga? 'Byly-czytelnik'
[7.06.2004 13:01:55]
DO Czytelnika. Napisałeś "śledzę dyskusję" a ja mam wrażenie - a nie będę używał stwierdzeń podwórkowych jak Ty typu "jest śmieszne" - że może czytałeś, a już na pewno nie zrozumiałeś. O wartości obydwu wydawnictw wie każdy, kto interesuje się historią wojskowości. Gdyby tak nie było, to ten temat nie pojawiłby się tutaj i nie zajmowałby tyle miejsca. Mając więc na uwadze to, co napisałem wyżej uważam, iż powinno się - w tym temacie - pisać o tym, co każdemu czytelnikowi się nie podoba w ofercie omawianych wydawnictw. Niech to jednak będzie krytyka konstruktywna, mająca czemuś służyć, a nie wyłącznie lingwistycznej zabawie. W tylko taki bowiem sposób można jeszcze bardziej ulepszyć końcowy efekt, czyli książkę. Na marginesie. I tak nie mogę się pozbyć odczucia, iż szefostwo obydwu wydawnictw nie za bardzo sie tymi uwagami i propozycjami czytelników przejmuje, lecz to tylko moje zdanie. A na koniec pozwolę sobie coś zuważyć. Mnie również stać na zakup pozycji AJ-PESSS i KAGERO (też podobie jak Ty ciężko pracuje na to :-), lecz ja mam swiadomość (dzieki znajomości takich osób), że w Polsce są pasjonaci tacy jak my, którzy nie dysponują ową gotówką. Warto o tym pamietać. Już niedługo bowiem nie bedzie miał kto tych dobrych książek kupować.
Czytelnik
[7.06.2004 9:42:16]
Od dłuższego czasu śledzę dyskusję na tym forum i jako wierny czytelnik AJ-PRESSU i nowy czytelnik KAGERO chcę podzielić się paroma przemyśleniami.
Uważam, że ciągłe gadanie o tym, że opracowania AJ-PRESSU są rozwleczone nie ma większego sensu. Taka opinia jest już ugruntowana i nie wnosi niczego nowego do dyskusji. W dodatku opinię tę lansują różne nowe wydawnictwa-efemerydy, które nie potrafią zdobyć (czytaj kupić) większej ilości zdjęć i nie stać ich na dobrych autorów. Próbują więc wszystko wydać w jednym tomie, wydrukować w kiepskiej drukarni i sprzedać jak najdrożej – wystarczy zobaczyć wypociny takich firm jak Progress i AVIATIK. O tzw. książkach tego sławnego proszku do prania nie wspomnę.
Co do opinii o książkach KAGERO uważam, że są tutaj dziwnie stronnicze. Do KAGERO przekonałem się przed paroma miesiącami i uważam, że jest to znakomite wydawnictwo o klasie równej AJ-PRESSowi a może nawet wyższej. Nie jestem modelarzem więc nie potrafię docenić ich kalkomanii, ale doceniam to, że robią wszystko aby ich książki były jak najlepsze. Te statystyki dotyczące „faktycznej” objętości i dzielenie książki na pół są moim zdaniem naciągane, podobnie jak liczenie ceny poprzez dzielenie objętości przez cenę. Tekst angielski jest z natury swej bardziej zwięzły w dodatku – gdyby go wyrzucić i zmniejszyć objętość to jak KAGERO miałoby wydrukować 100 czy 120 fotografii w jednym tomie? Chyba, że wielkości znaczka pocztowego. Argument, że kalkomania kosztuje jest tak samo śmieszny jak czepianie się tego, że AJ-PRESS wydaje monografię w czterech tomach. Papier kosztuje, autorzy kosztują, druk kosztuje – kwestia czy nas na to stać czy nie. Więc niech każdy mówi za siebie. Mnie stać na oba wydawnictwa i ciężko pracuję na swoje przyjemności. Każdy nowy tom - i oby było ich jak najwięcej AJ-PRESSU czy kolejną książkę KAGERO z kalkomanią czy bez kupię.
Dlaczego? Bo to są jedyne wydawnictwa traktujące czytelników – czyli nas - poważnie. Wydawcy ci znają się na rzeczy, każdy ma swoje plusy i minusy, ale razem na rynku dają wielki PLUS. Na książki innych wydawców w tym segmencie szkoda forsy i czasu. Taka jest moja opinia. W dodatku – zauważcie – mamy bardzo ciekawą sytuację:
AJ-PRESS ma swoje monografie i KAGERO ma swoje. AJ-PRESS ma doskonale, najlepsze jak sadze opracowania w twardej oprawie. To jest po prostu poziom światowy! KAGERO ma swoje europejskie czasopismo. Moim zdaniem pierwszy numer choć nie pozbawiony wad jest po prostu rewelacją na polskim rynku! Te dwa wydawnictwa – oby się im wiodło jak najlepiej są w stanie razem zaspokoić nasze wymagania. Uważam, że zamiast ich książki krytykować i szukać dziury w całym wystarczy dać sobie siana i zacząć je czytać! O reszcie pseudowydawców radzę zapomnieć – będą pieniądze na tych najlepszych.
deZOO
[2.06.2004 18:56:11]
Mi najbardziej podobały się starsze monografie AJ, takie jak np F6F,F4U,Zero,me-262, A-20, miały po ok 60 stron a tekstu było prawie tyle co w wydawanych teraz 3 tomowych. Gdyby tak teraz upchnąc wszystko o jednym samolocie w 120 stronicowym tomie, gróra dwóch, dać trochę mniej fotek i mniejszego formatu, ścisnąc tekst (teraz jest strasznie rozwleczony) trochę mniej planów to myśle ze dużo wiecej osób by kupiło taką monografię nawet nawet w cenie ~50zł.
Co do Kagero, to także przychylam się do opinni że ich publikacje są za drogie jak na tak małą obiętość ksiażeczek z seri ML. Dodatkowo niektóre pozycje robią wrażenie napisanych na kolanie, rażą dziwnie beletrystyczne opisy.
Na koniec reklama dwóch ciekawych For dyskusyjnych o lotnictwie:
http://www.dws.xip.pl/forum//index.php?showforum=21
http://www.drugawojnaswiatowa.org/forum/viewforum.php?
f=21
Można tam podyskutowac na naprawdę wysokim poziomie [min. o publikacjach o historii lotnictwa ;-) ]
Esteta
[17.05.2004 15:58:57]
"Ilu autorów i czytelników, tyle historii." - być może, ale prawda jest jedna i można ją ustalić, chyba, że ktoś jest agnostykiem... Swoje uwagi zamieściłem też na stronie merlin.pl, zresztą chwalę wydawnictwo. Chodzi mi po prostu o to, żeby nie powielać durnych twierdzeń rodem znad golonki zagryzanej przez podpitych tzw. wypędzonych. Jestem za ukaraniem każdego zbrodniarza, ale wpierw proszę o dowody!
pięć groszy
[16.05.2004 15:35:25 81.15.189.252]
Natomiast co do spiskowej teorii dziejów w zakresie przez nas omawianym. Błędem byłoby branie dosłownie jej istnienia, chociaż czasami mam wrażenie, iż takowa - chociaż w skromnym wymiarze - pojawia się. Trzeba tylko chcieć zauważyć pewne zjawiska, wydarzenia, uwzględnić racje drugiej osoby - a zwłaszcza wtedy, kiedy mamy inne zdanie. Jest to jednak bardzo rzadko zauważane działanie u drugiego człowieka. Dlatego pozwoliłem sobie na stwierdzenie z pewną częścia ludzkiego ciała. Czyżby było inaczej?
pięć groszy
[16.05.2004 15:29:50 81.15.189.252]
Do czytelnika pt. ""1PLN". Nie jestem redaktorem naczelnym wydawnictwa AJ-PRESS ani KAGERO. Nie jestem też w żaden sposób -formalny bądź nie - powiązany z osobami z owych wydawnictw :-). A do czego zmierzam? Do tego, aby osoba ukrywająca się pod pseudonimem "ESTETA" odpowiedziała na jedno, zasadnicze pytanie. Czy Panu Zbigniewskiemu przydarzył się błąd przy pracy (mam na mysli książkę "Ardeny") czy też jest to osoba, która nie powinna brać się za pisanie książek o tematyce militarno-historycznej? W przypadku twierdzącej odpowiedzi na drugą część pytania, zastanawia mnie tylko dlaczego akurat takie głosy oburzenia na twórczość owego autora pojawiły się dopiero teraz. Mimo tego iż opublikował on już wiele tytułów, wydanych w dwóch wydawnictwach - AJ PRESS i Kagero (takową przynajmniej posadam wiedzę). Jeżeli natomiast przyjmniemy, iż owa publikacja jest błedem podczas pracy, to w zasadzie nie powinno być problemu.Osobiście jednak uważam, że za pisanie książek o tematyce historycznej powinny zabierać sie osoby, posiadające wyższe wykształcenie historyczne oraz minimalne doświadczenie w pisaniu pracy naukowej. Stąd jest już prosta droga do powstania pracy popularnonaukowej, a tak widzę serię "Bitwy i kampanie".
1PLN
[16.05.2004 10:54:14 dyband.robbo.pl]
Pięć groszy pisze jak by sam był naczelnym AJ, nie mogę w dyskusji doszukać się wątków o spiskowej teorii dziejów.
pięć groszy
[16.05.2004 10:08:37 81.15.189.252]
A co do prawdy i obiektywizmu historycznego, to jest z nią jak z d... Każdy ma swoją. Uważam, iż podbnie jest z autorami i czytelnikami. Ilu autorów i czytelników, tyle historii.
pięć groszy
[16.05.2004 10:05:25 81.15.189.252]
Przeczytałem dyskusję na temat wiarygodności Pana Zbigniewskiego jako autora książek historycznych na podstawie jego dzieła pt. "Ardeny". Wnioskuję z niej, iż zdecydowana większość, wśród piszących na ten temat jest krytycznego zdania (dyplomatycznie napisane :-), odnośnie merytorycznych możliwości owego autora. Do czego jednak zmierzam. Czytam książki różnych wydawnictw. Łatwo jest zauważyć - dla będących w temacie - iż Pan Zbigniewski jest bardzo popularnym autorem ksiażek na tematy miltarno-historyczne, zwłaszcza w wydawnictwie Kagero. Tam jednak nigdy nie spotkałem się z tak krytycznymi uwagami na temat jego pozycji, a jest ich troszeczkę. Tak samo odnosnie owego autora zdolności pisarskich. Czy, w zawiązku z tym uznać ową książkę za błąd w pracy - każdemu może się zdarzyć - czy za kolejną mało wartościową pozycję tegoż "pisarza". A może za całkowicie świadome "czepianie się" (też dyplomatycznie
powiedziane :-). Bo jeżeli uznamy tą drugą werasję o "kompromitacji autora i wydawictwa (rozumiem AJ-PRESS), to co dopiero powiedzieć o publikacjach w wydawnictwie Kagero? Zastanawiające :-).
P.S. Dla mało przekonanych. Zakupiłem nowość Kagero - magazyn "Militaria XX wieku". Dosłownie 60 % artykułów w nim zawartych jest autorstwa Pana Zbigniwskiego. Czyż za tem nie jest to kompromitacja magazynu i wydawnictwa? A może linia podziału przebiega nie na styku tytułów lecz wydawnictw? Lecz to tylko moja teoria :-).
Nowy na liście
[12.05.2004 22:28:50]
Ja również....
Tomek
[12.05.2004 9:26:47]
Do Estety: Calkowicie sie tu z Panem zgadzam. Pozdrawiam
Esteta
[11.05.2004 16:21:37]
Witam. Dziekuję za cenne uwagi. Jednak autor "Arden" - o czym napisałem wraz z podaniem stron - po prostu kompromituje siebie i Wydawnictwo. Nie można pisać ot tak sobie o mordach wojennych, że coś słyszał, że coś widział itp. Nie podaje w ogóle źródeł, nie cytuje - kompletnie nic! W ogóle to miałem wrażenie, że wiedzę swą czerpał od Spielberga (tzw. mordy w Normandii). Nie można pisać książek bez źródeł i dowodów, chyba że romanse...
Tomek
[10.05.2004 11:07:56]
Do Nowego: Witam ponownie, jak juz zaznaczylem poprzednio, zbrodnicze dzialania towarzyszyly wszystkim rodzajom wojsk po OBU stronach frontu. Nie jestem bynajmniej fanatykiem niemcow (interesuja mnie ich osiagniecia oraz sprzet wojskowy) i wybielanie ich czynow oraz nadmierna gloryfikacja mnie smiesza. Zrobili to co zrobili i wiadomo kto przegral wojne. Nie ma co tego roztrzasac. Ale nie bojmy sie obiektywizmu - bycie historykiem (z zamilowania czy z zawodu) powinno cechowac sie OBIEKTYWIZMEM. Ostatnio przeczytalem ksiazke pt 'Nocni Lowcy' po ktorej przyczytaniu mozna miec przeczucie ze niemieccy lotnicy i zolnierze padli ofiara barbarzynskiego RAF-u (bombardowanie niewinnych kobiet i dzieci w miastach niemieckich... i rycersko bronili swojej ojczyzny - po prostu lzy plyna ze smiechu... a gdzie gruzy Warszawy? a gdzie ataki na Londyn a gdzie ostrzeliwanie kolumn uchodzcow z broni pokladowej... jeszcze troche i o SS bedzie sie mowilo jako o straznikach kultury niemieckiej. Po prostu czytajac podobne ksiazki nie mozna odmowic sobie obiektywizmu i nauczyc sie rozrozniac fakt od indywidualnego punktu widzenia autora - ot co. Inteligentny czlowiek zawsze znajdzie potrzebne mu informacje a zbedna lub watpliwa historycznie papke odrzuci.
Chwala autorowi Arden ze sie pracy takiej podjal - nie bylo wiele na ten temat na rynku. A ze zrobil bledy? - ktoz ich nie robi?? Latwo jest krytykowac trudniej zrobic. Pamietajmy ze nie myla sie tylko ci ktorzy nic nie robia - ci jednak mja zwykle najwiecej do zarzucenia:)
Serdecznie pozdrawiam
uboot
[9.05.2004 11:38:03]
Witam
Pytanie do wydawnictwa/wszystkich.
W ubiegłym roku ktoś mowił o zamiarach wydania książki U-Bootwaffe
w całości(chodziło o przełom 2002-2003).O ile mi wiadomo nic takiego
nie wyszło.Czy ktoś może wie cos na ten temat.Mam cz.2 tej książki
i zastanawiam sie czy zbierać kasę na jeden tom czy szukać poszczególnych cześci.
pozdrawiam
Nowy na liście
[9.05.2004 8:46:52]
Może więc Palmiry lub Pawiak, to również "znowu jakaś niestworzona historyjka, wymuślona przez domorosłego pseudo-historyka?" A Niemcy mają prawo ubiegać się o zagrabione niesłusznie nasze zachodnie ziemie... przecież wypędzenia to fakt historyczny, a niemcy byli niewinnymi ofiarami wojny?
[9.05.2004 1:05:03]
CYTAT: Co do Arden: przecież tam SS wymordowało cały murzyński oddział US - a skąd ta informacja?! A może jednak znowu jakaś niestworzona historyjka, wymuślona przez domorosłego pseudo-historyka?
Nowy na liście
[8.05.2004 22:05:28]
Tomku, wszystko rozumiem, całą Twoją krytykę, jednak to, co napisał Esteta, jest jak najbardziej uzasadnione. Niestety od kilku lat w literaturze, mediach itp. Daje się zauważyć "wybielanie" zbrodni niemieckich. Zauważ jeszcze jedno, te zbrodnie aliantów są niczym, z tym, co wyczyniali hitlerowcy. Co do Arden: przecież tam SS wymordowało cały murzyński oddział US. Po prostu w literaturze fachowej od pewnego czasu zauważa się "mitologizację" działań jednostek niemieckich. Co jest po prostu nonsensem.
milośnik łosia
[8.05.2004 20:43:31]
Ma wyjść monografia Łosia jak wcześniej (za czasów gdy tu wpadała przedstawicielka wydawnictwa)
Dzisiaj dostałem informacje, że odnalazła się dokumentacja techniczna Łosia (gdzieś w Stanach) i podobno (wiadomość z 2 ręki więc siłą rzeczy nie dam głowy) Muzeum Lotnictwa ma xerokopie (oryginał przejdzie do nich po śmierci właściciela - testament)
Jestem ciekaw czy monografia się będzie na niej opierać, bo jak wiadomo niewiele do tej pory wiedziano o tej maszynie, np nie znamy szerokości kadłuba itp.
Tomek
[7.05.2004 18:23:08]
DO Estety: Nie bede krytykowal Panskiej wypowiedzi ale wiara w Aliantow jak w Swietych jest nieco przesadzona jak sadze. Niejako zabawa alianckich pilotow bylo strzelanie do niemieckich pilotow ladujacych awaryjnie oraz wiszacych na spadochronie (literatura to np. JG 1 OW Kagero - wspomnienia pilotow). To zapewne nie sa zbrodnie w Panskim mniemaniu jak mniemam?... By zaraz nie byc posadzonym o stronniczosc dodam ze byly to zdarzenia inspirowane polityka niemieckich pilotow z poczatkowego okresu walk ktorzy robili dokladnie to samo z przeciwnikiem a co wg mnie bylo najczystszym w swiecie mordem.
Podobne mordercze procedery wystepowaly we wszystkich rodzajach wojsc po obu stronach frontu (nasilaly sie nieco pod koniec wojny - desperacja walczacych). Mialy na szczescie marginalny charakter i tak nalezy sie do nich odnosic.
Pozdrawiam serdecznie.
Esteta
[5.05.2004 14:19:58]
Nakładem wydawnictwa Aj-Press ukazała się książka pt. „Ardeny 1944-1945”. Autor Andre R. Zbiegniewski – jak podano – „jest urodzony w Polsce” i jest on „z wykształcenia inżynierem, a z zamiłowania historykiem”.
Niniejsze uwagi muszą być skrótowe – a więc tak: książka jest wydana znakomicie, a i cena jest rozsądna. Niestety niektóre rozważania Autora muszą budzić kontrowersje. Przykładowo na s. 10 podano, że „to stanowisko Aliantów zmusiło Niemców do walki do końca” a nie ich fanatyzm (tak jakby sami oni byli miłośnikami wolności i demokracji). Na s. 66 jest mowa i wręcz troska, aby nie postrzegać zbrodni niemieckich „z ideologicznym skrzywieniem” a następnie dodano, że „skłonność do mordowania jeńców przyznają weterani formacji alianckich” – dobrze byłoby jednak wiedzieć jacy (!) weterani, bowiem Autor nie raczył podać żadnych źródeł, nie ma nawet w tym miejscu przypisu (sic!). To nie jedyny przykład. Na s. 69, gdzie jest mowa o jednej z udowodnionych zbrodni (dokonanej przez Niemców), Autor napisał, że „…stracili panowanie nad gniewnym tłumem i nie mieli już innego wyjścia, jak tylko otworzyć do niego ogień. Ostrzał nie miał na celu eksterminacji Amerykanów, ale tak z pewnością został przez nich odebrany” (sic!). Takiego wniosku nie powstydziłby się chyba nawet dr Goebbels.
W dalszej części też pojawiają się ciekawe wnioski Autora. Na s. 76 stwierdza, że do końca czerwca 1944 roku jeńcy niemieccy zostali wymordowani „metodycznie i na zimno”. Brakuje tylko znowu jednego, drobnego szczegółu – dowodów wraz ze źródłami (!). Ciekaw jestem co by powiedział sam Autor jakby ktoś o nim napisał w książce, że zamordował kilka osób, a może nawet był wachmanem w obozie śmierci…
Podobnie jest na s. 76, gdzie Autor raczy cytować różne osoby, że coś tam kiedyś powiedziały – ale chyba tylko Autor wie: co, gdzie i kiedy… Swoje rewelacje puentuje zaś na s. 77, gdzie stwierdza, że „nikt nie sądzi zwycięzców”, co przypomina już poglądy nt. rzekomej „bezprawności” Trybunału w Norymberdze. W ogóle przychodzą tutaj na myśl żenujące i „odkrywcze” paszkwile nt. „polskich zbrodni” spod Falaise. Czekam już tylko na rewelacje dotyczące radiostacji w Gliwicach…, że to byli jednak Polacy (!).
Niestety nie jest to wszystko czym Autor raczył zaskoczyć Czytelników. Poza zdjęciami z lat wojny (z których słyną publikacje Aj-Press) Autor zamieścił szereg zdjęć wyrwanych z albumu rodzinnego, co jest nie tyle zabawne, co wręcz irytujące. I tak jest na s. 16, 17, 19, 80, 85, 186, 212 i 225. Jednak wszelkie „rekordy biją” zdjęcia ze s. 211 (dotyczące „wycieczki z Australii”), jak i ze s. 64, gdzie Autor zrobił sobie zdjęcie „z ręki” (sic!).
Reasumując należy polecić Czytelnikom książki wydawnictwa Aj-Press, jak i przestrzec przed autorami – amatorami, którzy wpierw powinni raczej uzyskać (przynajmniej) stopień bakałarza historii, a potem dopiero się brać za publikacje o charakterze historycznym. Jest przecież tak wiele gazet bulwarowych, w których można się podzielić swymi sensacjami – nie tylko na temat rzekomych „i zimnych” alianckich zbrodni, ale i nt. UFO.
fan
[29.04.2004 20:59:24]
Do Waldka. Zgadzam się z Tobą. Pisałem o tym, kiedy wymieniałem - moim zdaniem - wady publikacji AJ-PRESS. Skoro na początku wydawania serii "Monografie lotnicze" można było publikować wszelakie opisy pojedyńczego samolotu w jednej książce, to należy tak czynić cały czas. Nie będę odnosił się do doboru
treści, ponieważ -wymieniając opinie na ten temat - można zauważyć, iż każdy z nas mam na to zagadnienie swoją indywidualną opinię. A bardzo ciężko jest dogodzić wszystkim jednocześnie :-). Nie ukrywam także, że byłoby bardzo przyjemmnie, kupować książki w niższych cenach (mam na myśli każde wydawnictwo).
Uważami jednak, iż publikacje AJ-PRESS choć
nie są najtańsze, ale też nie są najdroższymi, spośród dostępnych na polskim rynku. Miejmy także cały czas w pamięci, że obecnie każda książka jest obarczona 22% podatkiem VAT, zamiast jak dotychczas 0%, co na pewno wpływa na koszt końcowy. Tak to widzę. Co do tematyki. Także popieram apel - może osoba z wydawnictwa akurat czyta nasze wymiany opinii :-) - że czas najwyższy, zabrać się za dotychczas mało prezentowane tematy. Może coś się zmieni? Może. Czas pokaże. Pozdrawiam.
Waldek
[29.04.2004 19:43:25]
Szanowni koledzy intrenauci
Z wielką uwagą sledzę dyskusję toczą sie na łamach tej strony.Muszę w tym miejscu zaznaczyć że interesuje mnie głównie lotnictwo II wojny światowej ale nie pogardzę literaturą z lat poprzedzających wybuch II wojny światowej dotyczącej tej tematyki .Jestem modelarzem lotniczym od blisko 30 lat i mogę się poszczycić dość pokaźną biblioteczką tematyczną traktującą o lotnictwie II wojny światowej ( mam jeszce Skrzydlatą Polską w cenie 3,00 zł - kto to jeszcze pamięta ?)
Zawsze z wielką uwagą i radością przyjuję fakt każdej nowej pozycji jaka ukaże się na rynku wydawniczym o temacie mnie interesujacym .Dlatego dokładnie pamiętam monet ukazania się pierwszej pozycji wydawnictwa AJPRESSu TIGERCATA pomyślałem wtedy że już dosć kserówek z wydawnictw anglo-języcznych iłamania sobie języka jest wreszcie coś naszego na zupełnie przyzwoitym poziomie.Jednak w miarę postępu lat coś zaczęło się moim zadaniem psuć .Nagle wydawca zaczał dzielić poszczególne numery na części (komu i czemu ma to służyć?) ceny zaczynają golopować w sposób nie kontrolowany a do tego zaczyna się konfilikt z wydawnictwem MILITARIA - źle to wróży moim zdaniem firmie na przyszłość.Tedmatyka też chyba nie bardzo trafiona jak długo można pisać o samolotach uznanych za powszechnie znane a nie poruszać tematyki mało znanej np.lotnictwo armii japonii , lotnictwo włoskie, czy też odbrązowione lotnictwo rosyjskie !?
Czy nie należałoby wprowadzić do tej tematyki również lotnictwa krajów takich jak: Litwa ,Estonia , Belgia,Holandia - może to wydać w jednym tomie (podobne artykuły ukazują się w wydawnictwie Militaria i Fakty ) .
Pozdrawiam wszystkich serdecznie !
P.S. fan
[28.04.2004 13:37:33]
Do Robmario. Parę małych uwag. Odnośnie dodatków w wydawnictwie Kagero. Dla każdej osoby parającej się modelarstwem, takiej jak Ty (a w przeszłości także ja :-) tego typu dodatki to faktycznie gadżety. Natomiast obecnie dla mnie, jak i czytelników sięgających po książki owego wydawnictwa,wyłącznie ze względu na zawartość merytoryczną, jest to element podnoszący koszt danej pozycji. Dlatego też podtrzymuję swoje zdanie, że mogą one być dodawane na życzenie, a nie jako element łagodzący koszt konkretnego tytułu (tak to argumentują przedstawiciele wydawnictwa). Odnosnie polskiego rynku. Według mnie mylisz się, jeżeli uważasz, że polski rynek jest taki chłonny. Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że polski rynek (mam na mysli pozycje historyczno-militarno-modelarskie) jest bardzo mały i skromny. Dlatego przede wszystkim,
wydawnictwo Kagero wydaje pozycje dwujęzyczne. Aby móc w dalszym ciągu funkcjonować i mieć mieć mozliwość publikowania pozycji w języku polskim (oprócz tekstu w języku angielskim).
Odnośnie publikacji polskich autorów i polskich publikacji. jestem jak najbardziej za, lecz niedługo może to uleć poważniej zmianie. Coraz więcej wydawnictw, zajmujących się publikowaniem książek z zakresu dla nas znanego - rozważa wydawanie pozycji wyłącznie w języku angielskim. Co będzie, czas pokaże. To tyle z mojej strony. Pozdrwiam jeszcze raz.
fan - na zakończenie
[28.04.2004 13:16:59]
Poniższy wpis jest dziełem - fan :-)
[28.04.2004 13:15:35]
Odnośnie ostatnich wypowiedzi. Nie staram się - w swoim przypadku - udwodnić wyższości wydawnictwa AJ-PRESS nad wydawnictwem Kagero. Piszę o tym co mnie - jako czytelnikowi - w pulikacjach w/w wydawnictw się podoba, a co nie. Jeżeli uznaje się to za próbę udowodnienia wyższości, to ja sie z takim stanowiskiem nie zgadzam. Mogę tylko dodać, iż kupuję publikacje obydwu wydawnictw, jednocześnie będąc przekonany, że konstruktywna krytyka bardziej służy ulepszaniu końcowego produktu (w tym przypadku książek) niż systematyczne podkreślanie wyłącznie zalet. Chociaż i tak wiem, że ostatecznym zakończeniem
owocnej wymiany opinii, jest decyzja o zakupie danego tytułu. A jakiego wydawnictwa, to już zależy wyłącznie od nas - czytelników. Jestem jednak zawsze zdania, że porozmawiać można i warto. Również pozdrawiam, wszystkich tu piszących, życząc nam jak najlepszych, pod każdym względem publikacji, na intersujące nas tytuły. To tyle na temat wymiany opinii odnośnie wydawnictwa AJ-PRESS i Kagero.
Nowy na liście
[28.04.2004 10:08:02]
Robmario, zupełnie zgazdzam się z twoją opinią!
robmario
[27.04.2004 12:29:56]
Z uwagą obserwuję rozmowy i opinie wielu osób zabierających tu głos. Z kilkoma sie zgadzam, z kilkoma nie. Wywnioskowałem, że głównymi adwersarzami są ludzie szukający wyższości swojego ulubionego wydawnictwa nad innymi. Uważam, że polski rynek jest w stanie wchłonąć obydwa wspomniane podmioty jak również jeszcze kilka innych. Interesuję się lotnictwem i bronią pancerną już od kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu lat, zebrawszy po drodze całkiem niezłą księgarnię. Wiem jednak, że nieczęsto zdarza się publikacja wyczerpująca do końca dany temat. Na marginesie ostatnia pozycja Kagero o PZL P-24 chyba zasługuje jednak na to miano. Poza tym to co dzisiaj jest dla mnie ostatecznym kompendium wiedzy jutro już nim nie jest, tak z powodu postępu mojego stanu wiedzy jak i ukazywania się nowych źródeł wiedzy, mimo upływu wielu lat od istnienia tematów o których czytamy. Mam tu na myśli czas II wojny światowej bo ten temat głównie mnie interesuje, a na szczęście i o tym temacie główni wydawcy najczęściej piszą. Wiem z praktyki, że jeśli zainspiruje mnie jakieś zagadnienie, to jestem skłonny sięgnąć po zupełnie różne opracowania, a i tak często odchodzę bez satysfakcji. Dlatego więc bardzo chętnie obserwuję poczynania różnych ludzi próbujących wydawać monograficzne i historyczne opracowania na temat militariów. Był czas kiedy na rynku tego typu opracowań w zasadzie istniały tylko pozycje AJ Press i wydawały się one pełnią szczęścia dla ich nabywców. Minęło jednak wiele lat, tematy zostały w sporej mierze wyeksploatowane, a stare opracowania czytane dzisiaj trochę trącą myszką. Nie jestem zwolennikiem podawania wiedzy na raty tak jak w rozbitych na wiele tomów ostatnich wydawnictwach P. Jarskiego, tym bardziej, że wielotomowość tych dzieł nie wynika w żadnej mierze z przenoszonej w nich wiedzy i jest trochę rozdęta ponad miarę. Zawarte w nich informacje napewno bardzo pracochłonne i cenne bardzo często nie wnoszą nic do tematu i są mało czytelne. Nie mam tu na pewno na myśli zagadnień konstrukcyjnych i technicznych bo te są zawsze cenne, ale wiele zagadnień o charakterze statystycznym mogłoby być pominiętym bez straty dla poziomu, a z zyskiem dla kosztów i poziomu przyswajalności tychże dla czytelników. Krytykowanie niektórych posunięć wydawców jest dla poznania gustów rzeczą twórczą, ale warto pamiętać, że polityka tworzenia nowych serii, ich przesłanie oraz rola jaką mają pełnić na rynku przynależna jest właśnie wydawcom i to oni realizują swoje przedsięwzięcia na swój sposób i na swój koszt. My jako czytelnicy weryfikujemy ich poczynania kupując, bądź nie ich produkty. Mnie osobiście ostatnimi czasy bardziej odpowiada formuła przyjęta przez Kagero i nie bez znaczenia jest tu fakt, iż jestem również modelarzem, ku któremu ta oficyna za każdym razem czyni głęboki ukłon dołączając różne gadżety do swoich publikacji. Uważam, że jej poziom edytorski, tematyczny i merytoryczny stale rośnie, a ten kierunek zmian bardzo mi odpowiada, Niestety zupełnie przeciwne trendy zauważam w wydawnictwie na którego stronach teraz goszczę i którego z pozycji gościa przepraszam za te słowa, ale nie jest to tylko moja odosobniona opinia. Mam jednak nadzieję na dalszy rozwój wszystkich wydawnictw poruszających te zagadnienia, gdyż to może tylko zwiększyć moją radość z kupowania w Polsce pozycji polskich wydawców i polskich autorów, czego również i Państwu życzę.
[24.04.2004 16:10:58]
To, że książka na aukcji osiąga taką cenę nie musi wcale oznaczać, że gdyby wyszła w II wydaniu, byłaby od razu sprzedana.
[22.04.2004 22:53:21]
p. Jarski, jeśli ma pan wątpliwości co i czy wogóle wznawiać, to odsyłam na allegro: monografia Karasia (ML 23) osiągnęła już cenę 76zł (sic!), a do końca licytacji jeszcze torchę....
czytelnik
[22.04.2004 13:00:38]
Hej, "materiał nie zmieścił się w dwóch tomach", zapewne kupiles rowniez tom I, wiec wydawca kalkuluje sobie, ze kupisz rowniez tom III. Prosta sprawa. Inna kwestia to pytanie jak dlugo mozna dzialac w ten sposob?
gichta
[22.04.2004 10:39:31]
nabyłem drogą kupna tom II "Admiral Hipper" .Czuję się lekko nabity w butelkę hasłem "materiał nie zmieścił się w dwóch tomach".Po kiego grzyba w specjalistycznej pozycji : akapit z numerami i nazwiskami dowódców u-bootów wysłanych na Atlantyk w sierpniu 1939;akcja z "Altmarkiem" (dwie strony),akapity o krążownikach pomocniczych (plus zdjęcia pancerników -razem dwie strony),opis rajdu "Scheera"; str 57 -tabela o wojnie podwodnej ,dyslokacja rajderów ;w zupełności wystarczyłyby odnośniki do ksiąźek z tego tematu ( nawet p.Perepeczki)
do korekty: str.60 "stacjonujący we Francji na wybrzeżach Zatoki Botnickiej"-to jakaś nowa mapa Europy
.
a zabrakło szczegółów zatopienia "Bluchera" -są znane w polskiej literaturze szczegóły storpedowania ( nazwisko dowódcy wyrzutbi brzegowej,kaliber torped (raptem 450 mm) ,dane baterii ,która wcześniej ostrzelała okręt ( armaty były niemieckie ,Kruppa .trochę wiekowe)
Rysunki robią wrażenie.
czytelnik
[21.04.2004 22:54:44]
upsss, skrypt do wciagania wpisow do guestbooka obcina znaki konca linii wiec przepraszam za wyglad poprzedniej notki.
czytelnik
[21.04.2004 22:52:33]
wlasnie udalo mi sie nabyc druga czesc Hippera - milo, ze sie ukazala :). W srodku zapowiedz kolejnej czteroczesciowej publikacji - tym razem Flying Fortress poczalwszy od numeru 80 ML (autor Wawrzyniec Markowski). Dodatkowo informacja o nowosciach w BiK: '15 Stalowe drapieżniki' (ciekawe co za cuda :-)), '16 Tajemnice Scapa Flow' (mam nadzieje ze nie podrecznik ichtiologiczny), '17 W lodach i ogniu. Bitwy konwojowe na arktycznej trasie'
Nie wspominam o tematach 'obowiazkowych', jak BiK 2 lub 5, ale przynajmniej te nowosci staralem sie spisac.
OK, teraz pytanie - co sadzicie o publikacjach dotyczacych stosunkowo dobrze znanych typow/okretow (w tym wypadku B-17). Ostatecznie jesli ktos jest zdecydowany i posiada pilna potrzebe to wyda pare $ w Amazonie i publikacje bedzie mial za tydzien. Moim zdaniem zdecydowanie ciekawsza bylaby rzecz np. o Wellingtonie, rownie bogata tresciowo (a moze nawet bardziej) natomiast niezbyt dobrze udokumentowana.
I pare groszy aby byc tredny w temacie Kagero. Nie sklejam modeli wiec automatycznie zostalem wylaczony z grupy ich odbiorcow (coz, nie zawsze starcza kasy, no ale zeby ja zamienic na blaszke fototrawiona ).
I w temacie ceny.
Podtrzymuje swoja teze, ze publikacje aj-press sa za drogie, przynajmniej w detalu. Rozumiem, ze wydawnictwo nie chce psuc rynku dyktujac na stronach www nizsze ceny niz w sklepie, ale jest to dla mnie dzialalnosc nieco dziwna - przynajmniej patrzac na inne firmy wydawnicze. Przeciez po to istnieje wlasnie medium za pomoca ktorego mozna sprzedac TANIEJ i SZYBCIEJ, no ale jesli ktos nie chce, to jego sprawa.
ufff, tyle na dzisiaj - pozdrawiam wszystkich.
[21.04.2004 21:36:18]
ZADNYCH ZAPOWIEDZI?! Czy AJ-Press kończy działalność?
fan
[21.04.2004 13:18:28]
W odpowiedzi. Krytykuję to, co według mnie jest w publikacjach Kagero nie w porządku, w stosunku do klienta. Uważam, że profesjonalne podejście powinno polegać na tym, iż czytelnik ma mieć prawo wyboru - albo kupuję książkę w tańszej cenie bez dodatków albo w droższej z dodatkami. Niech w tej drugiej opcji, wydawnictwo, odnośnie ceny danej publikacji, jako argumentu używa właśnie faktu dodawania dodatków (najczęściej kalkomanii), a nie przy każdej. I jest to także odpowiedź na Twoje zapytanie. Jeżeli ktoś chce posiadać daną kalkomanie, niech przy zakupie książki to zaznaczy i nie będzie problemu. "Wilk bedzie syty i owca cała". Odnośnie stylu dwujęzycznego. Oosbiście uważam, że książki powinny być pisane w całości w jednym języku. Stąd bierze się moje sceptyczne podejście do takiego rozwiązania. W związku z tym uważam, że wydawanie publikacji dwujęzycznych jest zagraniem marketingowym. Ponieważ albo czytelnicy polscy płacą za czytelników zagranicznych, albo czytelnicy zagraniczni płacą za polskich. Inczej mówiąc ktoś komuś stwarza mozliwość wydania danego tytułu. Idąc jednak w kierunku kompromisu można ostatecznie takie niedociągnięcie przeboleć, lecz do tego potrzeba troszeczkę więcej pieniędzy. A wiedz, że nie każdy zainteresowany tą tematyką (bazuje na mojej wiedzy i rozmowach) takową w dużej ilości posiada. Masz bowiem świadomość, iż płacisz podwójnie (w zależności kto płaci za kogo :-) Podsumowując moją krytykę. Nie jest ona bez sensu, gdy jest ona konstruktywna. Za taką ją uważam. Mamy podobne zdanie na temat wartości merytorycznej a różnimy się w poglądzie na inne tematy. I dobrze. Ostatecznie jest tak jak napisałem w zakończeniu swojej poprzedniej wiadomości. Pozdrawiam.
Nowy na liście
[21.04.2004 11:48:04]
Fanie, nie mogę za bardzo zgodzić się z twoją krytyką publikacji Kagero. Styl dwujęzyczny jest z powodzeniem stosowany - pewnie sam Wiesz - w publikacjach znanego czeskiego wydawnictwa MBI. Natomiast te dodatki to jest naprawdę niezła gratka, ostatnio w nowości o P.24 dostałem jako bonus - oprócz kalkomanii, maskę. Sam pewnie zgodzisz się z tym, że wielu czytelników-modelarzy, przeglądając kolorowe plansze barwne w książkach chce wykonać model w takich barwach. Jednak skąd mają oni wziąć kalkomanie? Tutaj Kagero wychodzi im na przeciw! Taka krytyka wg mnie jest trochę bez sensu, ponieważ wartości merytorycznej ksiązki nie można nic zarzucić - piszą najlepsi w Polsce i w wielu wypadkach ci sami autorzy dla obu wydawnictw. Np. ostatnia nowość P.24 P. Andrzej Glass (w AJ pisał m.in. o P.11.
fan
[21.04.2004 9:53:48]
Witam ponownie. Podsumowując dyskusję na temat książek wydawnictwa Kagero i AJ-PRESS.
Według mnie publikacje Kagero są utrzymane na wysokim poziomie merytorycznym i edytorskim. To na plus. Na minus (dla mnie duży minus) są natomiast, poruszane już przeze mnie kwestie: publikacje dwujęzyczne (albo piszemy dla czytelników w Polsce albo poza nią), pozbawienie kupującego mozliwości wyboru (z dodatkiem lub bez). Wszystko to wpływa znacząco na cenę tych książek, według mnie za wysoką.
Odnosnie natomiast publikacji AJ-PRESS. Tak jak to wielokrotnie podkreślałem, cenię to wydawnictwo przede wszystkim za wszechstronność. Praktycznie wszystkie publikacje Aj-PRESS są na wysokim poziomie merytorycznym i edytorskim, a ich cena -według mnie - odpowiednia (mając na uwadze zawartość książki). Co do minusów. Rozciągłość niektórych serii oraz brak wznowień niektórych tytułów, cieszących się dużym zainteresowaniem czytelników w przeszłości. Trzeba także pamietąć o młodszym pokoleniu :-).
Tak to widzę. Nie będę też ukrywał :-), iż dla mnie bardziej przekonywującym wydawnictwem jest AJ-PRESS. Lecz kończąc tą dyskusję, należy stwierdzić, że każdy z nas kupuję to, co chce. To do nas - czytelników należy wybór, co jednak wcale nie umniejsza przyjemności z mozliwości podzielenia się spostrzeżeniami i uwagami w tej materii.
Pozdrawiam.
Witek
[21.04.2004 4:24:33]
Do FAN. Calkowicie sie z Toba zgadzam. Wydawanie ksiazek w dwoch jezykach jednoczesnie jest byc moze atrakcyjne dla wydawcy, ale nie dla czytelnika. Dodatki jakie mozna znalezc w publikacjach Kagero sa...dodatkami i jak dla mnie nie decyduja o wartosci publikacji. Czy ktos kupil droga ksiazke ze wzgledu na kalkomanie? Przeliczenie cen ksiazek na cene/strone jest moze uproszczeniem, ale w najlepszy sposob ilustruje drozyzne. Ksiazka, ktora jest dobra jest warta zaplacenia za nia wyzszej ceny. Pozdrawiam.
fan
[20.04.2004 10:25:04]
Witam po krótkiej przerwie :-). Do Witka. To co Ty napisałeś o przeliczeniu ceny za stronę, miałem na myśli pisząc o słabości - moim zdaniem - publikacji Kagero. Nie będę sie powtarzał, ale w konfrontacji z AJ-PRESS i Militariami ceny ich książek są - i tu także moim zadanie - wysokie, jeżeli nie bardzo wysokie. Nawet mimo profesjonalnych dodatków. Nie każdy czytający książki o militariach jest modelarzem jednocześnie. Dlatego uważam, że jest to uszczęśliwianie czytelnika na siłę, nawet jeżeli ma to być faktem nowatorskim na polskim rynku wydawniczym. A uzasadnianie tego stwierdzeniem: "ponieważ takie dodatki, kupowane oddzielnie są bardzo drogie, to i tak cieszcie się czytelnicy, bo mając to na uwadze to i tak ceny naszych książek (Kagero) są w sumie niskie", uważam za zachowanie mało poważne. Na całe szczęście
AJ-PRESS tak nie czyni :-), chociaż i ono mają swoje wady. Co do cen. Jestem w stanie zapłacić okresloną sumę pieniędzy za książkę (nawet dużą), lecz wtedy kiedy stwierdzam, iż jest ona tego warta. Mam tutaj na myśli poziom merytoryczny tekstu i wszystkiego co jest z nim związane (zdjęcia, mapki, schematy), poziomu druku, ilości stron w języku polskim :-), itd. I tak na zakończenie. Mam tylko nadzieję, iż po 1 maja AJ-PRESS utrzyma poziom swoich publikacji, pojawią się nowości a ceny niewiele wzrosną. Jedyną prośbą do wydawnictwa, jest prośba o zmniejszenie kosztów za przesyłkę książek. Może jest to mozliwe? Pozdawiam moich rozmówców: byłych i obecnego.
Witek
[20.04.2004 6:08:54]
Przeczytalem dyskusje zamieszczona w ksiazce gosci i mam kilka uwag. Po zapoznaniu sie z oferta kilku wydawnictw odnosze wrazenie, ze w przeliczeniu na strony, sa one kosztowne. Szczegolnie Kagero wydaje mi sie w bardzo wysokich cenach. Niestety po 1 maja sytuacja moze sie tylko pogorszyc. Ceny za ksiazki w EU sa jeszcze wyzsze (kupile w Paryzu ksiazke o czolgach francuskich za rowne 48 euro co w przliczeniu wypadnie okolo 200 PLN). Pozycji po 40 stron wogole nie warto kupowac bo sa to prace pogladowe bez wchodzenia w szczegoly. Zawsze mozna opuscic zbyt skomplikowane opisy techniczne, ale jesli potrzebny jest jakis szczegol to chce go znalezc w pracy w ktora zainwestowalem spore przeciez pieniadze. Swego czasu opublikowalem recenzje o ksiazce wydanej przez wydawnictwo ..., gdzie mozna bylo znalezc bledy na kazdej stronie. Cisze sie, ze te czasy mamy juz za soba. Niestety za dobre prace trzeba bedzie placic bo wymagaja czasu i inwestycji ze strony autora. A zatem nie narzekajmy, ksiazki AJ-press sa na poziomie merytorycznym (przynajmniej te ktore czytalem) i ladnie wydane graficznie. Miejmy nadzieje, ze wydawnictwo bedzie naddal oferowac nam prace na tym samym albo lepszym poziomie. Pozdrawiam.
fan
[16.04.2004 13:13:52]
Czyli podsumowując, możemy sobie życzyć, aby dla nas - czytelników - oferta, była jak najlepsza, a dla najlpepszych wydawnictw w Polsce, nadszedł lepszy czas. Również dziękuje za ciekawą wymianę opinii i pozdrawiam.
Tomek
[16.04.2004 9:18:20]
Dodatek do DYSUKSJI: Nie jestem niczyim zwolennikiem:)
Jestem zwolennikiem dobrej pozycji poswieconej tematowi ktory jest moim hobby (TU: Luftwaffe) i jest mi obojetne jakie wydawnictwo sie pod tym podpisuje. Jako klient chce ulokowac pieniadze w czyms co da mi dodatkowa wiedze na moj ukochany temat a jak jeszcze daje dodatki to tez fajnie (sam sklejam wiec dla mnie OK:)
Aj-lubie bardzo bo jestem takze z tych co nie boja sie nudy rechnicznych wywodow na temat konstrukcji;P
Nowy na liście
[15.04.2004 20:15:11]
Fanie, Tomku, podsumowując naszą dyskusję, mam nadzieję, że taka dobra konkurencja między wydawnictwami pozwoli nam mniej zwracać uwagi na nasze portfele - jednak, jak sądzę po 1 maja będzie to bardzo trudne.
Życzę powodzenia obu firmom!
fan
[15.04.2004 13:09:23]
Jeszcze tytułem takiego małego dodatku. Kagero zajmuje się wyłącznie tematyką lotnctwa oraz broni pancernej. Ze względu na to jest to dla mnie wydawnictwo specjalistyczne,którego pozycje są przeznaczone dla wąskiej grupy osób (jeżeli za ogół przyjmiemy wszystkich intersujących się zagadnieniami z szeroko rozumianą historia i militariami). Dlatego uważam, że AJ-PRESS jest bardziej wszechstronnym wydawnictwem, a co za tym idzie - dla mnie - lepszym. Mam tylko nadzieję, że nadejdą lepsze dni dla niego. A jako, że konkurencja zawsze jest najkorzystniejsza dla nas, czytelników (klientów), to zapenwe każdy z nas znajdzie coś dla siebie.
fan
[15.04.2004 11:30:41]
Do Nowego i Tomka. Witam również. Odnośnie porównywania publikacji AJ-PRESS i Kagero. Wiele osób ma zarzut do publikacji AJ - mam na myśli monografie - o zbędne publikowanie ich w wielu cześciach. I z tym należy się zgodzić. Skoro na początku można było wydawać pojedyńcze tytuły, to można czynić tak nadal. Ale jako przykład wzorcowy podają publikacje monograficzne Kagero. Chwileczkę. Z tego co wiem, to np. monografia FW 190 zaczyna przypominać serię encyklopedyczną. Zgadzam się natomiast, że Kagero, wprowadzając różnego rodzaju dodatki do pozycji, podwyższyło poprzeczkę dla innych wydawców. Podtrzymuję jednak swoje zdanie na temat przeznaczenia książek wydawnictwa Kagero. Według mnie są to pozycje dla osób bardzo zainteresowanych. Dlaczego? Raz, forma publikacji (dwujęzyczna; chyba, że chcecie podszkolic język angielski); dwa, cena (koszt obecnych pozycji -mając w pamięci, to co napisałem wyżej, jest już spory); trzy - dodatki (jeżeli osoba nie pasjonuje się modelarstwem, to może to stanowic jedynie miły dodatek). Ostatnia kwestia. Seria "Miniatury lotnicze". To też jest dobry przykład serii encyklopedycznej. Czy nie mozna wydać historii pojedyńczego oddziału na przestrzeni całego czasu II wojny światowej? Bierzmy przykład z najlepszych. Osprey tak czyni. I tak mielibyśmy jedną, solidną objetościowo pozycję, w języku polskim. Tak uważam. Lecz z tego co piszecie, to widzęż iż prowadzę dyskusję z zwolennikami stylu Kagero. Mimo tego dziekuje za opinię. Niech AJ-PRESS się usabilizuje finansowo i edytorsko, a Kagero wypracuje osatecznie swój styl (mam nadzieję,że uwzglednią moje uwagi :-). Trzymajcie się.
Tomek
[15.04.2004 10:10:28]
Do Nowego: Witaj, istotnie przyznac musze ze forma wydawnicza Kagero jest bez zarzutu (przystepnosc, innowacje w postaci dodatkow modelarskich oraz katalogow RLM - dee facto stawia ja w szeregu form unikalnych). Nie mozna jednak uogolniac. Kazdy szuka i kupuje to czego potrzebuje. Dla niektorych skrocony, przystepny opis techniczny wystarczy - inni natomiast wola oddac sie nudzie zglebiania tajnikow konstrukcji.
Racje masz w jednym - tematy opisu konstrukcji zostaly juz wyczerpane przez AJ-Press i obecny Czytelnik nie ma potrzeby uganiania sie za tym (ale co na to najmlodsi??). Kagero nie zrobilo bledu i nie powiela tego co juz bylo w postaci opisow technicznych skracajac je do formy niezbednej dla opracowania solidnej monografii. I o to przeciez w tym wszystkim chodzi - wydawanie tego co jest potrzebne.
Ja mam jednak nadzieje ze opracowujac jakas nowa konstrukcje,o ktorej malo bylo do tej pory,Kagero nie zrazi sie przed zamieszczeniem WYCZERPUJACEGO opisu konstrukcji i historii jej powstawania czego sobie i Nam wszystkim tutaj zycze.
Nowy na liście
[14.04.2004 19:58:15]
Chcę dorzucić jedną uwagę do naszej dyskusji.
Według mnie to właśnie Kagero wypracowało unikalny, przystępny dla szerszego odbiorcy styl publikacji. Nie znajdziemy tam ciekawych, acz piekielnie nudnych długich opisów konstrukcji, lecz pisane skrótem i przyjemnym językiem krótkie dane. To jest właśnie to czego poszukuje teraz czytelnik.
fan
[14.04.2004 10:29:46]
Lecz, żeby nie było tak pieknie. Także w pełni popieram opinię, niektórych tu piszących, że wydawanie monografii (np. niektórych samolotów) w ciągnących się seriach to błąd. Tym bardziej, iż na początku istnienia ukazywały się monografie w jedym wydaniu. Pierwszy minus. O ile mnie pamięć nie myli to np. duzym powodzeniem cieszyła się seria "Kampanie lotnicze". Dlaczego nie przygotować wznowienia tejże serii. Sam znam wiele osób, które bezskutecznie poszukują pozycji w niej wydanych. Zapewne podobnie jest z innym seriami. To minus drugi. Co do ceny książek. Miejmy lepiej pretensje do ustanawiających wysokość podatków w naszym kraju. Jeżeli VAT na książki wzrósł z O% na 22%, to nawet najsprytniejszy wydawca nie oszuka Urzędu Skarbowego.Tutaj nie mam pretensji do AJ-PRESS. Odnośnie niezrealizowanych tytułów. Pamiętam jak Pani Katarzyna Kwiatkowska opisywała problemy na jakie napotyka wydawca w współpracy z piszącymi książki. Czasem, mimo najlepszych chęci, nie wszystko sie udaje, albo dopracować pod względem merytorycznym, albo w ogóle wydać. To także miejmy w pamięci.
Fan
[14.04.2004 10:18:50]
Zgadzam się, że Kagero w dalszym ciągu wypracowuje swój styl. Dodam do tego także to, że ich pozycje posiadają wysoki poziom merytoryczny jak i edytorski. O swojej opinii na temat książek dwujęzycznych, w jednym wydaniu, już pisałem. Mogę tylko dopowiedzieć, że wielu z nas, gdyby miało kupić książkę o ilości stron 40 (tylko język polski), to mimo przeze mnie wspomnianego poziomu tej książki, poważnieby się zastanowiło. Książki Kagero, w dużej mierze to książki dla osób bardzo zainteresowanych tematami tam opisywanymi (powiedzmy szczerze - fanatyków:-).Natomiast AJ-PRESS - jak już pisałem - jest wydawcą bardziej wszechstronnym, co nie oznacza niższego poziomu książek. Tak to widzę. Pozdrawiam.
Nowy na liście
[14.04.2004 9:42:03]
Do Fana. Z zainteresowaniem przeczytałem Twoją opinię, jednak nie mogę się zgodzić, z tym, że inne wydawnictwa naśladują AJ. Sam od właściwie początku kupuję książki tego wydawnictwa i od jakiegoś czasu zauważyłem nową serię Kagero, która pod wieloma względami jest nowatorska. AJ ma swój świetny wypracowany styl, Kagero swój, który dopiero teraz się wypracowuje. Niestety styl Militariów jest najgorszy.
fan
[12.04.2004 19:38:14]
Do Czytelnika. Co do praw rynku. Znam ja, zresztą Ty widzę także. Sądze, że cały problem AJ-PRESS polega na tym, iż- z czasem - zaczęli wydawać zbyt dużo serii. Niestety okazało się to na dłuższą metę niekorzystne. Mo to także swoje plusy. Pokaż mi drugie wydawnictwo, które aktualnie zajmuje się militariami, lotnictwem, marynarką i bronią pancerną na raz. Pomogę Tobie. Nie znajdziesz. Wszyscy coraz bardziej zaczynają się specjalizować. I w tym tkwi ich siła i słabość jednocześnie. A ja za tą wszechstronność cenię AJ-PRESS.
Odnośnie spijania śmietanki. Mam na mysli pomysł na serie i autorów. Zarówno w Militariach (pomysł serii) jak w Kagero (autorzy) znajdziemy coś z AJ-PRESS :-). Czy nie jest to prawda? Ty piszesz naciągane.
Odnośnie "wiernych czytelników". "Zwycięstwo ma wielu ojców, porażka jest zawsze sierotą". Mnie samemu nie podoba się parę rzeczy w AJ-PRESS, ale mam takie "widzimiśie" i staram się zauważać pozytywy. Mają kłopoty finansowe i dopóki ich sytuacja się nie ustablizuje to to będzie zapewne wyglądać.
Z jednym się zgodzę, To my-czytelnicy - wybierzemy, którą książkę kupimy ostatecznie. I w ten właśnie sposób damy przykaład temu co tak naprawdę myslimy. Pozdrawiam.
czytelnik
[12.04.2004 16:13:13]
Do Fan'a: piszesz "sami malkontenci, niestety", nie zgadzam sie z tym. chyba nie rozumiesz podstawowych zasad dzialania rynku, jakiegokolwiek. rzadzi nim podaz i popyt, a popyt ksztaltuja ci, ktorzy kupuja dany towar. i w tym wypadku jezeli nie spelnia on naszych oczekiwan (cena, niezrealizowane zapowiedzi, niedotrzymane terminy) to naturalna reakcja jest brak zadowolenia i pretensje do wytworcy (tu: wydawnictwo aj-press). i uwierz mi, nie tylko w naszym kraju tak jest - na szczescie! rzeczywiscie, aj-press wyznaczyl pewien poziom merytoryczno-edytorski ale zeby pisac o spijaniu smietanki - to chyba nieco naciagane.
Zreszta, w sumie wylewanie zali to nieco prozne zajecie - jesli firma bedzie dalej wydawac to fantastycznie, jesli nie - trudno, ktos wskoczy na to miejsce predzej czy pozniej i zapelni luke.
fan po raz trzeci
[12.04.2004 14:40:16]
Mam też propozycję. Skoro osoby z wydawnictwa, odpowiedzialne za kontakt z czytelnikami nie chcą się odnosić do tego co my tutaj piszemy (a piszemy już długo) to stwórzmy sobie miejsce do wymiany opinii. Sami. Może ktoś z AJ-PRESS nas w końcu dostrzeże :-). Jeżeli ktoś mam ochotę się odnieść do tego co napisałem, zapraszam!
[12.04.2004 14:36:52]
Drogi Bodzio. Odnośniw wydawnictwa Kagero. Przyznaję, że ich książki posiadają wysoki poziom merytoryczny (w końcu piszą je najlepsi dostępni fachowcy w tym kraju, od tych tematów; nie jest trudno też zauważyć, iż w większości publikowali oni swoje książki w AJ-PRESS :-)) i wydawniczym. Lecz na około 80 stron, każdej pozycji, połowa jest napisana w języku angielskim. Sprytne posunięcie. Dlaczego mamy pokrywać koszty, książek wydawanych dla nie umiejących się posługiwać językiem polskim? Czy na przykład Osprey wydaje książki w naszym ojczystym języku? Nie zuważyłem. A najnowsze monografie lotnicze Kagero, też zaczynają być wydawane w dość dużych seriach. Trzeba tylko chcieć to zuważyć. Posumowując. Także dostrzegam niedocięgnięcia AJ-PRESS, lecz mam nadzieję, że nadejdą już wkrótce lepsze dni tego wydawnictwa, a co za tym idzie dla nas - czytelników. Pozdrawiam.
fan
[12.04.2004 14:28:27]
Witam wszystkich tu piszących. Po pierwsze. Skoro mu tutaj jeszcze - co jakiś czas -piszemy, to znaczy, że wydawnictwo jescze funkcjonuje. W końcu ono jest dla nas, a nie my dla niego. Po drugie. Faktycznie, nie ciężko dostrzeć, że AJ-PRESS ma zadyszkę - miejmy nadzieję, że tymczasową. Lecz chce zuważyć, iż jest to wydawnictwo, które jako pierwsze w takiej skali rozpoczęło pisanie o tematach związanych z historią i miltariami w tym kraju. Wyzanczyło poziom pisania.
Trzeba to pamietać. Reszta wydawnictw zbiera obecnie
całą śmietankę. A z tego co tutaj widzę, sami malkontenci, niestety. Lecz tak to już jest w tym kraju, niestety :-). Bądzcie troszeczkę cierpliwi. Czasem.
P.S. Z tego co wiem, AJ-PRESS w dalszym ciągu funkcjonuje. Wkrótce pojawią się nowości.
Bodzio
[11.04.2004 17:09:22]
Chyba jednak szanowni przedmówcy mają rację-Aj-Press zaczął już dyktować nierealne ceny-Kagero za podobne książki życzy sobie 10 zł mniej, a gratis są kalkomanie. Dobrze że chociaż monografia Me 262 jest w rozsądnej cenie ,ale to co otrzymujemy nie jest niczym nowym.
Magda
[11.04.2004 2:05:15]
Czy ktoś z biorących udział na tym forum mógłby pomóc?Poszukuję książki ,,Niemiecki ekwipunek bojowy 1939-45,,ale w wersji polskiej!
czytelnik
[10.04.2004 16:24:08]
czyzby widmo bankructwa zaglada wydawnictwu w oczy? coraz mniej nowosci, kilka wznowien, coraz slabsza pozycja? wiadomo, ludzie nie kupuja teraz tyle, ile chcieliby wydawcy - moze zatem cos jest nie tak z cena? bo jesli ostatni zeszyt 2 cz. liberatora kosztuje w detalu 47-53 zl a czesci ma byc 4, to moze zdesperowany czytelnik siegnie po zachodnia publikacje (zaplaci tyle samo, nie czeka 2-3 lata na calosc, ...). no wlasnie, ale czy ktos to czyta?
d
[9.04.2004 12:33:51]
CZY KTOS TO CZYTA?
roka63
[2.04.2004 8:57:18]
Czy ktoś to czyta z adminów, władz, czy redaktorów? Czy piszemy tutaj sobie a muzą? Chyba tak.... Kot się denerwuje :o), a to mój kolega i patrzeć już nie mogę jak cierpi... pozdrowienia dla wszystkich :o)))
Waldemar
[24.03.2004 12:27:37]
Faktycznie. Cisza.
A tak poważnie. Przeczytawszy książek gości, proponuje wydawnictwu wznowienie, wydanych dotychczas tytułów. Skoro w przszłości cieszyły się one zainteresowaniem (w dużej częśi większość z nich ma już więcej niż 5 lat :-), a jak na razie nie widać żadnych zapowiedzi nowych tytułów to może warto nad tym się zastanowić. To taka mała, skromna prpopozycja.Pozdrawiam całe wydawnictwo AJ-PRESS oraz wszystkich czekających na kolejne publikacje i wznowienia :-).
dcv D<V
[23.03.2004 20:04:12]
Jest tu ktoś?
Jacek
[4.03.2004 16:33:11]
Chyba wlasciciele strony zapomnieli o jej istnieniu. Szkoda, jakos to tak o nich nie bardzo swiadczy. Ale mniejsza o to - miejmy nadzieje, ze Wydawnictwo jakos sie pozbiera, ze nie zlikwiduje sie samo, ze nie zalatwi sie cenami i niekonczacymi sie nigdy wieloodcinkowymi publikacjami. Tego zycze Wam i sobie !
Fugi
[23.02.2004 12:12:00]
1. Panie Krzysztofie! Proszę mi wytłumaczyć czemu Pan się tak przejmuje relacjami AJ-press z Ajaksem. To są sprawy między dwoma przedsiębiorcami; jak chcą to niech się ciągają po sądach. Pan jest Klientem i to nie jest Pana kłopot.
2. Moje serdeczne gratulacje dla redakcji! Przy opisie książki o japońskim lotniskowcu "Taiho cz. 1" są informacje o amerykańskich pancernikach typu Tennessee i Colorado. Coś się komuś pomyliło.
Krzyś
[21.02.2004 23:17:10]
Witam. Żyje tu jeszcze ktoś???
Mam pytanie - kilka miesięcy temu pojawił się wpis Pani Kasi o "niescisłościach" z AJaKS'em - a widzę u nich nowe pozycje AJ-Press - czyżby już było po wszystkim? Bo, mając na uwadze pewne względy, nie wiem czy brać od nich czy nie:(???
Pozdrawiam - aha i przydało by się uzupełnić archiwum:)))
[16.02.2004 21:37:31]
napisze książke o sukach
Bartłomiej Motyka
[1.02.2004 22:43:40]
Witam.
Ponieważ poszukuję wydanych przez Wasze wydawnictwo, a aktualnie niedostępnych pozycji zwracam się do Was z zapytaniem. Interesujące mnie książki, są dostępne w ksiegarnii internetowej firmy Ajaks. Jednak na Waszej stronie wyczytałem - wypowiedź Pani Katarzyny Kwiatkowskiej - o nieucziwości tej firmy wobec Was. Nie chcąc popierać "złodziejstwa" i właśnie nieucziwości, proszę o radę, jak ten stan wygląda aktualnie? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam całe wydawnictwo AJ-PRESS.
Bartłomiej Motyka
Tomek
[23.01.2004 8:57:12]
Ha! Moje pobozne zyczenia chyba zaczynaja sie spelniac!!! Nowa strona AJ-Press dobrze wrozy na przyszlosc:)
DO BOJU PANIE JARSKI !!!
POZDRAWIAM SERDECZNIE
Bartek
[21.01.2004 10:58:31]
Panie Tomaszu! Więcej wiary! Osobiście mam nadzieję, że Pani Katarzyna jeszcze zagości na tych stronach. Jestem także przekonany, że tylko ta właśnie osoba może powiedzieć wszystkim tu piszącym -w co wierzę, iż nie nastąpi- o zakończeniu działalności wydawnictwa.
Co do konkurencji.Z pewnością wudawnictwo Kagero czy Militaria wydają także książki na bardzo dobrym poziomie merytorycznym i nietylko, ale są to w zdecydowanej większości pozycje zaadresowane do 200% fanatyków tego tematu. Przewaga Aj-Press polega na tym, że wydaje ono książki zarówno dla osób będących w temacie jak i dla osoób zainteresowanych historia, a niekoniecznie najmniejszymi detalami. Tak to widzę.
Pozdrawiam Wydawnictwo -trzymam kciuki za następne pozycje- oraz wszystkich, tu piszących.
Tomek
[15.01.2004 9:34:49]
Heh...Dalbym d... za 'Luftwaffe nad morzami'. TGW juz tego nie ma na skladzie chociaz na necie ciagle figuruje ze maja buuu... Kto ma jakies info dazu niech wysle mi maila PLISSSSSSSS...
AJ-Press przezywa obecnie kryzys to widac. Ale nie mozna im odmowic kilku swietnie wydanych pozycji jak np. serie w twardych oprawach (takie ksiazki to po prostu sam miod!!!). Ostatnio nabylem Czerwonego Barona i jestem zachwycony wydaniem i tekstem - po prostu KAWAL dobrej roboty.
Na pewno wydawanie ksiazek na wysokim poziomie wydawniczym jest czasochlonne ale patrzac na konkurencje (KAGERO, L&L, Militaria ) to pra do przodu niczym 'Sowieckie Hordy':)
Skoro inni sobie radza dlaczego nie radzi sobie AJ-Press?
Kiedys Sz.Pani Katarzyna napisala mi o licznych procesach w jakie uwiklalo sie wydawnictwo p. A. Jarskiego. I po co???? Konflikty, dlugie procesy, masa wrogow na rynku...i oto jestesmy swiadkami upadku czegos na co kiedys bylo symbolem polskiej literatury poswieconej tematyce militarnej. Lezka sie w oku kreci, ot co...
Mam nadzieje jednak, ze AJ-Press przetrwa ten kryzys i odrodzi si€ w niczym Fenix z popiolow. Czego sobie i Wydawnictwo zycze w tym nowym 2004 roku:)
Pozdrawiam!
[14.01.2004 20:13:07]
Coś pogubiło się to niegdyś znamienite wydawnictwo, coraz mniej ciekawych nowości, zwłaszcza w porównaniu z ofertą Militariów czy KAGERO; L&L z Gdańska wydaje kolejne pozycje z klasyki literatury lotniczej ("seria ze śmigiełkiem"), a tu.... na pierwszy rzut oka -już połowa stycznia, a na stronie głównej ciągle jesień....
Tomasz Obrębski
[14.01.2004 12:09:16]
Moi Drodzy,
Zastanówcie się po co to wszystko piszecie? Ta podstrona umarła 16.07.2003 wraz z ostatnim wpisem Pani Katarzyny. Czy ktoś to jeszcze czyta oprócz wpisujących? Czy ktoś z Wydawnictwa odpowiedział komuś? Szkoda, szkoda... A tak pięknie się zapowiadało. Tylko martwię się o Panią Katarzynę, zawsze miło się z nią rozmawiało. Pozdrawiam!
[13.01.2004 5:23:52]
a co z serią Malowanie i oznakowanie
firma miała takie szczytne cele
Oznakowanie samolotów angielskich i amerykanskich itp.
co powiecie na typ monografi jednoczęsciowej i taniej DLA LUDU
WY kochacie robić kase tylko na pierwszych częsciach a jak publika łyka to się ciągnie jak długo mozna tak ze komplet kosztuje ok.200 zł (30-40zł za sztuke). uwazacie się chyba za Klasyków : Mickiewicza, sienkiewicz
Gdzie podejscie wasze do sprawy kiedy zaczynaliscie ten interes . Coraz mniej ludzi na was stać niekazdy mieszka w stołecznym lub wojewódzkim miescie i nie zarabia 3000 i więcej kasy
Panowie jednym słowem odbiorce macie styłu i tylko kasa was interesuje a jak to usuniecie to znaczy ze krytyki sie wstydzicie i interesuje was tylko słodzenie tych co jeszcze nawas stać . Ja osobiscie kupuję tylko waszą oficyne tylko wybiurcz na wszystko juz mnie niestać . Najbardziej szkoda mi seri Malowania i Oznakowania w koncu rozumiem publika juz niechciała kupować ciągle tylko Niemieckich Malowań a na inne państwa poprostu jestescie nieprzygotowanie jak zawsze " PIERWSZY NUMER "
donal
[7.01.2004 16:25:28]
Wydaje mi sie, ze rozsadniej byloby rozbic temat na kilka czesci. Skroci sie wtedy czas oczekiwania na calosc. :) Po za tym oddzielny suplement z ew. uaktualnieniami lepiej komponuje sie z wieloczesciowa publikacja niz z grubym tomiskiem.:)
Co do propozycji tematow, mysle, ze ciekawie byloby
poczytac cos o Wellingtonie albo Halifaxie. Z ciekawostek w biezacym numerze "Aeroplane" zamieszczono zdjecie trzech Halifaxow w cywilnych barwach Szwajcarii!!! Malina! :)
Jeszcze jedna rzecz na koniec. Przed paru laty nakladem Politechniki Wroclawskiej ukazalo sie opracowanie dotyczace prototypow polskich samolotow bojowych z lat 1918-39. Autorem jest p. Edward Malak.
Naklad wynosil 500 sztuk... Mysle ze jest sporo wiecej ludzi zainteresowanych tym tematem. Moze warto byloby pomyslec o wznowieniu pozycji z porzadnymi zdjeciami? :)
Pozdrowienia!
herzogine
[22.12.2003 23:56:19]
Za porządną mongrafię liniowca pełnorejowego (przy typie się nie upieram - byle żaglowiec wojenny ) dam prawie każde pieniądze . Zniosę nawet podzielenie monografi na kilkadziesiąt kawałków - jak macie ostatnimi laty w zwyczaju .
Przemyślcie to . Sądzę , że to byłby dla Was dobry interes .
Mam komplet Waszych wydawnictw z EOW , ML .
Z poważaniem .
Bodzio
[19.12.2003 20:56:47]
Ja mam inne pytanie-dalczego publikacje Aj-pressu zniknęły z księgarni TGW?
roboter
[25.11.2003 20:14:46]
Tak - zasadnicze pytanie: Czy u p. Kasi wszystko OK?
leszek
[24.11.2003 14:44:59]
zdecydowanie opowiadam się za jedną drogą publikacją, niż za wydawaniem monografii w częściach. Rachunek jest prosty: obecnie za 5 części monografii Bismarca i Tirpitza trzeba zapłacić 201 zł. Gdybym chciał na dzień dzisiejszy kupić całość, byłoby to niemożliwe, gdyż część 3 już jest nie dostępna do kupienia w AJ-Press przez internet i trzeba jej szukać w innych księgarniach. Wydawane w miękkich okładkach monografie łatwo ulegają uszkodzeniom i zabrudzeniom. Wydanie całości z pewnością posiadało by twardą okładkę, jak ma to miejsce w serii Bitwy i Kampanie. Książki tej serii bierze się do ręki z prawdziwą przyjemnością. Jedyne co mogłoby być lepsze w ich wydaniach to lakierowana okładka z ilustracją z papierowej obwoluty, książki tej serii bowiem posiadają okładki bez nadruków - gdy obwoluta ulegnie zniszczeniu trudno będzie dociec, która traktuje o danym temacie.
Podsumowując, oczekuję takich wydań publikacji AJ-Press, jak np. Polskie Siły Powietrzne w Wojnie.
Pozdrawiam
Fugi
[23.11.2003 22:28:54]
Ja wolę jedną trochę droższą książkę niż zapłacić dwa, trzy razy tyle, ale w 8-10 częściach. Z drugiej strony podział publikacji na części umożliwia Czytelnikom wybranie tych, które są dla nich interesujące i pominięcie mniej ciekawych. Obydwa rozwiązania mają wady i zalety. Może to dobra okazja, aby odpalić ANKIETĘ?
Michał Kopacz
[22.11.2003 21:17:39]
Wydaje mi się, że to dość poważne wyzwanie - w kontekście szczegółowości pracy Lacroix/Wells - im zajęło to 12 lat...
Mirosław Skwiot
[21.11.2003 16:21:02]
Witam czytelników
wiele osób dopytuje się czy coś jeszcze będzie do Bismarcka i Tirpitza. Wspomniałem w cześci 5,że nie udało się zmieścić całego materiału - kolejnych ujęć 3D dział okrętowych (około 70 rysunków), materiału dotyczącego malowania pancerników (27 udokumentowanych malowań Tirpitza), farb i odpowiedników wg RAL, FS, Humbrol i dodatkowych zdjęć, które już otrzymałem po wydaniu 5 cześci. Moi przyjaciele z Niemiec, co jakiś czas podsyłają mi nowe materiały do ciężkich okrętów Kriegsmarine. Obecnie posiadam ponad 800 zdjęć samych pancerników, nie wspominając o mniejszych jednostkach. Chciałbym jednak zrobić krótką przerwę w tym temacie i zająć się pancernikami japońskim okresu II wojny światowej, ponieważ uzbierał sie bardzo duży materiał ikonograficzny (zdjęcia, dokumenty, rysunki stoczniowe, dzienniki okrętowe). Pytanie tylko jest jedno czy zrobić jedną bardzo drogą książkę (około 800 - 900 stron - tak jak Lacroix zrobił publikację o ciężkich krążownikach) czy rozbić na kilka części.
Pozdrawiam i czekam na sugestie
Mirosław Skwiot
Adam N.
[15.11.2003 13:10:17]
Niestety nasze prośby pozostają bez echa. Pani Katarzyna i Redakcja milczą.
Do Pana FUGI - ostatnim słowem mojej poprzedniej wiadomości powinno być "czekamy", niestety jedna literka uciekła, za błąd przepraszam.
Pozdrowienia dla Redakcji!
Fugi
[12.11.2003 8:21:49]
Właśnie, ja już 4.10 br. pytałem co z Panią Kasią i odpowiedzi nie ma do dziś. Informacje z "AJ-Press" wyciekają trudniej niż z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Proszę uchylić rąbka tajemnicy, co dzieje się w redakcji, my też chcemy wiedzieć.
Do Pana Adama N.
Bardzo proszę, aby nie informował Pan na forum publicznym o swoich problemach gastrycznych.
Adam N.
[9.11.2003 12:20:00]
Paniu Katarzyno, czekamy na Pani odpowiedź. Od 17 lipca nie odezwała się Pani. ta część strony ma sens tylko pod warunkiem, że redakcja udziela częstych odpowiedzi. Czkamy!
Reno
[5.11.2003 15:56:39]
Pomysł z ankietą jest bardzo dobry będziecie wiedzieli co jest najbardziej oczekiwane.Jak dla mnie i pewnie dla wielu ciekawe by były monografie dotyczące japońskich samolotów np:Hayate czy Toryu.
Artro
[3.11.2003 18:48:19]
Dlaczego nie ukazała się jeszcze żadna monografia Mosquita, czyżby materiału na rynku było mało.
Reszta wydawnictw jest strasznie rozwleczona, zdjęcia nie zawsze ciekawe, malowania też.
CHAZI
[14.10.2003 17:55:47]
SZCZEGOLNIE REWELCYJNE SA DLA MNIE MONOGRAFIE MOORSKIE BISMARCKA NAPISANE PRZE MIRKA SKWIOTA. WIEM ZESA ZETELNE I NA PODSTAWIE ORYGINALNYCH PLANOW. ZNAM GO Z MODELARNI W GADNSKU. A MZE MACIE JAKIS KONTAKT DO NIEGO. POTRZBUJE SIE Z NIM SKAONTAKOWAC. KIEDY BEDZIE WYDANA 5 CZESC MONOGRAFI BISMARCKA
Kazet
[13.10.2003 15:40:42]
Aż tak źle nie jest, Mustanga udało się skompletować :)Ale stronę można by częściej aktualizować, Monografię B-24 kupiłem kilka dni temu....
CorazBardziejWkurzony
[6.10.2003 22:00:07]
Ludzie !!! Blagam !!! Nie proponujcie Jarskiemu wydawania nowych publikacji. Najpierw niech dokonczy stare, szczegolnie zaczete przed kilku laty. Bo jak tak dalej pojdzie bedzie sprzedawal same pierwsze czesci :-). Firma pierwszoczesciowa - to jest TO !!
Sławomir Lipiecki
[6.10.2003 20:55:13]
Nie wydaje mi sie, by mozliwe bylo wydanie dokladnej monografii superlotniskowcow z napedem nuklearnym typu Nimitz, chocby ze wzgledu na to, ze 50 % ich konstrukcji jest scisle tajna...
Fugi
[4.10.2003 1:34:46]
Wszyscy się tak pięknie wpisują, a mnie zastanawia czy Pani Kasia Bi Kwiatkowska jeszcze żyje, bo ostatnio odzywała sie 16 lipca br. Urlop? Zwolniona z pracy przez red. Jarskiego? A może coś, tfu tfu, gorszego? Błagam o wyjaśnienie!
Sprawa druga. Ja też jestem za monografiami współczesnych okrętów. Na dzień dobry - lotniskowce klasy Nimitz poproszę.
Ankieter
[2.10.2003 11:20:04]
Szanowna Redakcjo
Witam i pozdrawiam,
niezwłocznie przechodząc do rzeczy.
MOnografie Lotnicze:
Niemieckie samoloty transportowe JU-90, Ju-290-nic o nich nie wiadomo,
Radziecki bombowiec iŁ-4-bardzo mało znany,
Angielskie Odrzutowce z początków lat pięćdziesiątych tzw. "złota era rozwoju odrzutowców" w Anglii,
Monografie Morskie:
Rozpocząć cykl monografii o współczesnych okrętach świata- tych najciekawszych- atomowe podwodne i nawodne
Monografia wielkich Rakiet Nośnych amerykańskich i rosyjskich
Herkules
[15.09.2003 19:36:14]
Zwracam sie z zapytaniem dlaczego w żadnej gdyńskiej księgarni nie można dostać jednej z najnowszych waszych publikacji p.t. Big Five?
Lagarto
[4.09.2003 0:02:54]
no właśnie - prosimy ankietę!
Tomek
[3.09.2003 8:54:38]
Czy jest jakas mozliwosc nabycia Luftwaffe nad morzami? Nie ma juz nigdzie a przeszperalem caly net:( moze jakis dodruk??? poszlo jak swieze pieczywko...
Wojtek
[26.08.2003 13:08:30]
Chciałbym zapytać, czy są jakieś nowe wieści odnośnie książki o Łosiu? I czy w tej monografii będzie można spodziewać się czegoś nowego, rewelacyjnego czy po prostu innego niż w książce J. Cynka (np. zdjęcia, opis służby w Rumunii)?
pozdrawiam!
leszek
[20.08.2003 10:02:36]
Poszukuję: EOW 10 U-Bootwaffe cz.1 oraz EOW 11 U-Bootwaffe cz.2 Autor: Waldemar Trojca. Gdyby ktoś przypadkiem chciał sprzedać proszę o kontakt na leo987@wp.pl
Pozdrawiam.
Bogdan
[10.08.2003 22:50:38]
Popieram pomysł z ankietą!Pozdrowienia dla Redakcji!
[27.07.2003 23:05:29]
wg mnie ta strona jest dzika jak te samoloty
Krzysztof Ciemny
[21.07.2003 9:40:46]
Czy zastanawialiście się nad rozbudowaniem Waszej strony internetowej o jakąś formę ankiety, na której czytelnicy mogli by zgłaszać jakiej monografii najbardziej oczekują (typ samlotu, okrętu). Takie "badanie rynku".
Pozrawiam zespół redakcyjny.
leszek
[17.07.2003 14:52:54]
Pan Adam Jarski (red. nacz.) napisał dnia 13.11.2001 o godzinie 23:19:11
"...Planujemy skondensowaną wersję U-bootów, za to z całym mnóstwem nowych zdjęć i bogatą częścią rysunkową - książka ukaże się "w jednym kawałku". Ponieważ jednak cztery części monografii ukazały się nie tak dawno, muszę trochę odczekać. Dlatego też książka nie będzie dostępna nie wcześniej jak pod koniec 2002 / w 2003 roku. Pozdrowienia..."
Panie Adamie, bardzo proszę/prosimy o tę książkę. Najwyższy już na nią czas.
ps. Bardzo ucieszyła mnie informacja, iż zamierzacie wydać Państwo w serii Bitwy i Kampanie książkę poświęconą arktycznym konwojom - już się nie mogę doczekać. Trzymając kciuki za wydanie obu opisanych powyżej pozycji pozdrawiam gorąco zespół redakcyjny AJ Press.
Katarzyna Kwiatkowska
[16.07.2003 12:08:42]
Może poodpowiadam po kolei, od najstarszych wpisów:
1) Niestety, pierwsza część książki o Polskiej Marynarce Wojennej w 1939 roku jest już niedostępna - nakład został wyczerpany. Jeśli pojawią się jakiś zwroty z hurtowni, to z pewnością zamieścimy taką ofertę w dziale "gratka". 2) Polskie Lotnictwo Morskie - niestety nakład tej pozycji jest wyczerpany, a dodruku nie przewidujemy. Pozostaje szukać tej książki "z drugiej ręki". Ponieważ nakład skończył się dość dawno, nie mam nawet specjalnej nadziei na zwrot z hurtowni. 3) Co do drugiej części PMW - prof. Dyskant nie czuje się najwyraźniej zobowiązany umową... Już nie wiem, co mam Państwu napisać - od współpracy z nim ręce opadają. 4) Do Para Bellum chwilowo nie mamy odpowiedniego tematu, ale seria jak najbardziej jest i będzie. W bliższej przyszłości wydamy kolejną pozycję w serii Bitwy i Kampanie - Ia Drang. 5) Hm, kiedy będzie Łoś? Jeden z autorów się opóźnia i znów całość przez to leży :( Chcemy wydać tę książkę jako jedną całość 9nie w częściach), w twardej oprawie. Jeśli chodzi o listy samolotów, które przetrwały to chętnie je zamieścimy, o ile autorzy dostarczą :) Nie dajemy rady uzupełniać po każdym ;) Niestety, monografii samego Yamato nie przewidujemy, będą za to okręty japońskie w zbiorczym opracowaniu. Pozdrowienia dla wszystkich!
Michał Łoś
[14.07.2003 0:41:42]
Witam. Jesteście super. Czekam na Łosia gryząc paznokcie (w końcu rodzina ;)). I pytanko: KIEDY BĘDZIE MONOGRAFIA YAMATO!!!A te mowe monografie (zamiast wznowień) to by sie przydały. Jak wydawaliście Iła-2 to nawet nie wiedziałem o Waszym istnieniu (i czytając księgę dowiedziałem się o wydaniu Iła). I jeszcze jedno - to się tyczy wszystkich Monografii Lotniczych - fajnie jakby w kazdej monografii były wzmianki o istniejących egzemplarzach danego samolotu z uwzględnieniem latających. Tu wystarczy poszperać po necie. Lista nie musi byc kompletna, ale wystarczy, jak dałaby choć pojęcie o tym co przetrwało (sam moge poszperać jak coś - honorarium w książkach ;)) Pozdrawiam wszystkich, tak trzymać!!!
Tomasz Okraszewski
[8.07.2003 10:09:26]
Witam,
Coz to sie stalo z tak swietnie zapowiadajaca sie seria Para Bellum? Od dluzszego czasu nie ma zadnych nowosci. Mam nadzieje ze nie wycofujecie sie Panstwo z tego pomyslu?...
Milych i pogodnych wakacji zycze;)
Robert.B
[26.06.2003 17:06:21]
Dzien dobry
Kiedy mozna sie spodziewac 2 cz. ksiazki Dyskanta o PMW ? Zostanie ona w ogole wydana ? Slyszalem ze autor cos "kombinuje" :))
pzdr!
Maciej O.
[24.06.2003 12:06:32]
Witam! Poszukuję jednej z Waszych starszych pozycji p.t."Polskie Lotnictwo Morskie 1920-56" z 1998 roku. Jak rozumiem nie macie już tego tytułu w ofercie. Czy przewidywane jest jakies wznowienie, czy też pozostają mi tylko antykwariaty, albo Wasi niezbyt uczciwi ex-kooperanci (mam tu na myśli Ajaksa), ale tej ewentualności wolałbym uniknąć :-)
:P
[17.06.2003 23:41:31]
czy ksiazka Dyskanta "Polska Marynarka Wojenna w 1939 cz.1..." jest juz niedostepna??? jesli tak to gdzie jeszcze mozna ja zkupic?
Katarzyna B. Kwiatkowska
[26.05.2003 17:55:28]
1) Mustang cz. 3 jeszcze się nie ukazała. Planujemy wydać ją za około 2 miesiące. 2) Na razie (w najbliższych miesiącach) nie przewidujemy żadnej monografii niemieckich bombowców. 3) Trzecia część Japońskiej broni pancernej jest w tej chwili w przygotowaniu i przewiduję, że trafi do druku w ciągu dwóch miesięcy (może nawet wcześniej). Kolejna część Tygrysa natomiast jest we wcześniejszym stadium prac i ukaże się nie wcześniej niż za 2 miesiące. Pozdrawiam serdecznie.
Panzer
[25.05.2003 15:07:06]
Witam,
kiedy w końcu pojawi się 3-cia część Japońskiej Broni Pancernej i Tygrysa?
Tomasz Okraszewski
[23.05.2003 11:25:47]
Kiedy mozna spodziewac sie JAKIEJKOLWIEK monografii o bombowcach luftwaffe? (np. He-111 czy Ju 88?).
Sporo wody juz uplynelo od ostatniej publikacji na ten temat. Reedycja niewatpliwie by wzbudzila szerokie zainteresowanie.
Pozdrawiam.
Krzysztof Ciemny
[13.05.2003 14:08:57]
Nie znalazłem w Internecie żadnej informacji na temat Monografii Lotniczej nr 57 "P-51 Mustang (cz. 3)". Czy ta pozycja została już wydana ? A jeśli nie, to kiedy się ukaże ?
Pozdrawiam
Katarzyna Kwiatkowska
[13.05.2003 9:21:24]
Witam. Pierwsza część monografii Big Five jest już w druku i będzie dostępna na przełomie maja i czerwca. Następne dwie części planujemy wydać w odstępach mniej więcej dwumiesięcznych. Pierwsza część obejmuje okres do wybuchu wojny, następna - Pearl Harbor i przebudowy oraz służbę w pierwszym okresie wojny, ostatnia zaś - końcowy okres wojny i powojenne dzieje okrętów. Pozdrowienia.
Karol Lipiński
[12.05.2003 18:04:33]
Uszanowanie
Widziałem w zapowiedziach najnowszą i jak na razie jedyną ksiązkę wielkiego znawcy tematyki amerykańskich liniowych pana Sławomira Lipieckiego. Cieszę się, że zaczął publikowac swoje wiadomości z tego zakresu, jako, że niewiele tego typu publikacji ukazuje się na polskim rynku, a wśród nich jeszcze mniej może poszczycić się autorstwem tak wybitnego specjalisty. Dobrze, że pan Lipiecki publikuje także na papierze, a nie jak dotychaczas tylko w internecie. Dzięki temu więcej osób ze środowiska shiploverskiego zapozna się z jego osiągnięciami.
Mam od razu pytanie:
O czym będą pozostałe dwie części "trylogii" o Big Five, oraz kiedy można będzie się spodziewać pierwszej częsci na półkach księgarń?
Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna Kwiatkowska
[10.05.2003 9:01:02]
Witam, mieliśmy totalny pad łącza internetowego i byliśmy odcięci od świata przez ponad tydzień (co odbiło się niekorzystnie na terminach odpowiadania na pocztę). Dopiero dziś mogłam coś zrobić - i od razu jest update :) Pozdrawiam
Jan
[7.05.2003 15:58:51]
Oj, oj, te jajka na stronie glownej juz sa chyba nieco nieswieze :). Moze jakis update??
Mholda
[5.05.2003 15:09:02]
Jaki jest numer konta na ktore placi sie naleznosci za zamowione przez wasza strone ksiazki? I kiedy sie placi?
Katarzyna Kwiatkowska
[28.04.2003 8:18:09]
1) Autorem monografii Hippera jest p. Andrzej Perepeczko. Rysunki 3D wykonał Sławomir Janik, a całość koordynował Mirek Skwiot.
2) Tak, przygotowujemy publikację o Łosiu i p. Bernad jest współautorem. Czekamy na dostarczenie części tekstu od p. Kopańskiego - już dawno obiecanego tekstu, więc znów nie wiadomo, kiedy książka się ukaże...
3) A propos AJaKSa - o tak małych aferach gospodarczych po prostu nie piszą w gazetach ;)
Pozdrawiam wiosennie :)
Jacek
[27.04.2003 15:23:55]
Kto jest autorem monografii Admiral Hipper?
Wojtek
[26.04.2003 21:39:16]
Serfując po necie natknąłem się na takie coś:
http://books.stonebooks.com/cgi-bin/foxweb.exe/base/author?dbernad
Czyzbyście przygotowywali "Łosia" :-)? Z tego co rozumiem p. D. Bernad jest (współ)autorem? Kiedy (np. ktory kwartal) książka wyjdzie?
Tomasz Okraszewski
[25.04.2003 11:04:43]
ups..skad moglem wiedziec?????????????????????????
Katarzyna Kwiatkowska
[25.04.2003 8:12:02]
UWAGA UWAGA!!! Wiadomość dla tych, których nie lubią popierać złodziejstwa: AJaKS za te książki nam nie zapłacił. Nie udało nam się ich odzyskać nawet w asyście policji. Nie żebym chciała kogoś zniechęcić ;)))
Tomasz Okraszewski
[24.04.2003 16:21:04]
UWAGA UWAGA!!!!
Wiadomosc dla tych ktorzy chca skompletowac starsze numery AJ-Press: Odwiedzcie strone Ajaksa (w ten sposob skompletowalem sobie calego Me-109 (6 tomow) oraz Obrone III Rzeszy (4 tomy). Polecam goraco, mozliwosc uzupelnienia kolekcji!!!!!
Katarzyna Kwiatkowska ---> Wojtek
[22.04.2003 13:17:08]
Witam. Druga część PZL P.7 wyszła już dawno i nakład został w całości sprzedany, dlatego nie ma jej w dziale "Monografie Lonicze". Ponieważ czasem pewne tytuły wracają do sprzedaży (np. gdy dostaniemy zwroty z hurtowni), "Archiwum" aktualizowane jest niezbyt często. Ale chyba faktycznie czas je uprzątnąć. Pozdrowienia.
Katarzyna Kwiatkowska ---> Dedal [18.04.2003
20:00:06]
Nasze relacje są - ekhem - takie jak USA z Irakiem ;) Bardzo się nie lubimy...
Trudno lubić firmę, która nagle zaczyna wydawać książki pod nazwą serii
Encyklopedia Okrętów Wojennych czy też Kampanie Lotnicze. Spotykamy się
z nimi w sądzie ;)
Katarzyna Kwiatkowska ---> Dołek
[18.04.2003 19:55:36]
Niestety autor, prof. Dyskant, nie jest skłonny ukończyć prac nad tą pozycją. Przesuwa termin oddania tekstu - już wielokrotnie obiecywał nam przesłanie całości, ale nigdy nie dotrzymał słowa. Nie jestem w stanie określić, kiedy to zrobi.
Dedal
[17.04.2003 11:36:26]
Witam.
Szanowna Redakcjo.
Czy możecie ujawnić rąbka tajemnicy poliszynela i powiedzieć jakie są wasze relacje z firmą Militaria?
Dołek
[17.04.2003 9:48:02]
Co się dzieje z drugą częścią "Polskiej Marynarki wojennej.." , zniknęła nawet z zapowiedzi ?
Wojtek
[7.04.2003 15:14:44]
Chciałbym zapytać, czy wyszła już druga część PZL P.7? Nie mogę jej znaleźć ani w "monografiach lotniczych", ani w "archiwum"... :-(
Mrooczek262
[6.04.2003 10:49:16]
Niezła stronka :).
A ja zapraszam do krainy Mrooczlandi.
http://mrooczek262.w.interia.pl/
Tomasz Okraszewski
[4.04.2003 11:24:52]
Serdecznie dziekuje za odpowiedz.
[4.04.2003 11:05:28]
d
Tomasz Okraszewski
[4.04.2003 11:02:31]
Bardzo dziekuje za odpowiedz. Jednoczesnie chcialbym podkreslic, ze zadaniem mojego listu (na pewno nie jestem prekursorem w tej kwestii) nie byla krytyka wydawnictwa, ktore sobie bardzo cenie, a jedynie uwypuklenie kilku faktow, ktore, moim zdaniem, wymagaja poswiecenia im nieco uwagi.
Pani Kasiu, wracajac do mojego poprzedniego wywodu: naprawde nie uwaza Pani, ze pomysl wydawania odpowiednich tytulow odpowiadajacych programowi wydawniczemu gigantow modelarskich (Tamiya, Revell, Italerii czy Hasegawa) jest naprawde godny przedyskutowania?
Jeszcze raz dziekuje za odpowiedz, zycze udanych Swiat Wielkanocnych i wielu smakowitych owocow pracy w nastepnych miesiacach (moze by tak pyszniutki smaczniutki Heinkel He 111?:)
pozdrawiam goraco z ponurego i chlodnego darmstadt
Katarzyna Kwiatkowska ---> Tomasz Okraszewski
[3.04.2003 10:53:50]
Witam. A propos tempa wydawania książek - robimy średnio dwie publikacje miesięcznie. Jak na tak niewielką firmę to dużo. Przygotowanie do druku książki, do której mam cały materiał, uporządkowany i opisany, może zająć - licząc realistycznie - dwa tygodnie. Czemu więc tyle to trwa? Bo przez 6 lat mojej pracy w AJ-Pressie tylko od jednego autora otrzymałam komletny materiał. Reszta wymaga znaczych uzupełnień. Poza tym wystarczy opóźnienie jednego z twórców (czy to plastyka, czy autora rysunków), żeby przeciągnąć całość prac. W momencie, kiedy na Naczelnego spada obowiązek wykończenia materiału, trwa to dość długo, bo trudno żeby znał się on na wszystkim (najczęściej też autorzy nie mają zbyt wiele zdjęć i musimy je pozyskać we własnycm zakresie - co jest bardzo czasochłonne). Teoretycznie obowiązkiem autora jest dostarczyć materiał na odpowiednim poziomie. W praktyce się to nie zdarza. Wiem, że łatwo jest krytykować - ile już było listów do Wydawnictwa pt. "ja bym to zrobił lepiej" - ale jakoś do tej pory na deklaracjach się kończyło... Gdyby istniał pewnien "zapas" w wysokości nakładu, można by wydawać mniejsze dodruki nie martwiąc się o opłacalność przedsięwzięcia. Jednak normalne wydania są już w tak niskim nakładzie, że nie ma już mozliwości jego obniżenia bez lawinowego wzrostu kosztów. I tak naprawdę to jest największy problem - wysokość nakładu. Też życzę sobie, firmie i Czytelnikom zmiany koniunktury - produkowalibyśmy więcej, lepiej i taniej. Pozdrawiam serdecznie.
Katarzyna Kwiatkowska ---> Panzertruppen
[3.04.2003 10:38:25]
Trzecia część Japońskiej broni pancernej jest w przygotowaniu - nie mamy jeszcze przekładu tekstu na angielski, więc przewiduję, że wydanie nastąpi za około dwa-trzy miesiące. Pozdrawiam
Tomasz Okraszewski
[1.04.2003 15:32:04]
Moj imiennik p.Tomasz Obrebski trafnie ujal sprawe [19.02.2003 13:52:23]: wydanie przez Revell-a takich gigantow jak BV-222 czy Greif az prosi sie o wydanie/reedycje monografii do tych maszyn (obie monografie mam w tym BV-222 od was ufff:). Musze powiedziec ze naprawde duzo szczescia mialem ze zaczalem moja przygode z Luftwaffe kilka ladnych lat temu bo mozna bylo dostac wiele ciekawych rzeczy na ten temat. Prosze pomyslec, gdzie mozna dzis dostac cokolwiek (mam na mysli monografie) na temat He-111 czy Ju-88? Temat He-111 nie zostal na pewno wyczerpany w monografii lotniczej wydanej dawno temu a i pewnie materialow przybylo do tego tematu przez ten czas co?- klasyczny przyklad potrzeby rynkowej do reedycji monografi (myle sie?) Musze powiedziec, ze mlody modelarz zaczynajacy swoja przygode ma dzis trudne zadanie w postaci skompletowania literatury co jest podstawa modelarstwa!!! Pamietam czasy kiedy warto bylo sprawdzac i meczyc ksiegarzy o nowe pozycje AJ-Press bo rzeczywiscie ukazywaly sie stosunkowo czesto. A teraz? Ech czeka sie i czeka. Wydawnictwo bawi sie w tasmowe projekty jak np. Bf 109 ktore pewnie pochlaniaja caly naklad sil i srodkow. Szkoda.
Od razu zaznaczam ze nie krytykuje tych serii: sam jako milosnik Luftwaffe bylem rozczarowany ze seria Malowanie i oznakowanie skonczyla sie 'tylko' na 5 tomach. Ale tempo mosci Panstwo tempo!
Za doskonaly pomysl wydawniczy uwazam publikacje takie jak Krwawe niebo nad Tobrukiem - twarda oprawa, po prostu klasa! (az sie chce wziasc ze soba do lozka:P) Pytanie czemu tak malo tego typu pozycji? Brakuje tematow???
Pisze Pani, Pani Kasiu, ze plany wydawnicze sa tajne i ze konkurencja uwaznie czyta te strone. I wie Pani co powiem? I BARDZO DOBRZE ze czyta!!! przynajmniej wie jak zapelniac luki wydawnicze na ktore sobie pozwalacie nie zwazajac na sygnaly od czytelnikow.
konczac ten wywod pozwole sobie wyrazic nadzieje ze sytuacja w Aj-Press sie zmieni i wydawnictwo wroci do dawnej kondycji czego sobie i Panstwu zycze. Pozdrawiam serdecznie.
Panzertruppen
[1.04.2003 14:20:33]
Cześć!
Kiedy będzie 3-cia część "Japońskiej broni pancernej"?
incognito
[23.03.2003 23:10:18]
Dziękuję za odpowiedz na moje pytanie, jakby kogoś interesowało to będzie za rok książka kontynująca tę tematykę )
Jeśli ktoś nie mógł się doczekać książki o wojnie powietrznej w Korei, która jak widze znikneła z najbliższych planów tp proponuję tę stronę:
http://dzampini.boom.ru/index.htm
Incognito
[21.03.2003 16:25:02]
Chciałem się zapytać czy jest planowane wydanie kontynuacji książki "Krwawe niebo nad Tobrukiem", która omawiała by dalsze walki nad Afryką.
Horvath
[21.03.2003 16:24:44]
Chciałem kupić w gratce Supermarine Spitfiera cz.3 ale po kliknięciu na Włóż do koszyka wyskakuje błąd.
roboter
[13.03.2003 18:09:04]
Witam, dziękuję za odpowedź i poprawienie linków do wcześniejszych guest booków. Widziałem, że w lipcu pisałem również o tym, że lubię czytać - więc nie będe już przynudzał.
Przepraszam również, jeżeli uraziłem p. Gumbrewicza - nie było to moim zamiarem. Po prostu odniosłem się do postu p. Kasi (cyt.): "Jakoś nie stać nas na nikogo od marketingu" Nie sugerowałem, że pan Andrzej nie robi absolutnie nic.... ;-) Pozdrawiam
Katarzyna B. Kwiatkowska
[12.03.2003 8:47:08]
Poprzednie strony są, umieściłam je pod odnośnikami "archiwum" na samym dole, bo strona już się trochę długo ładowała - ale chyba odnośnik wpisałam krzywo ;) Już działa.
Andrzej G. ma całkiem sporo roboty z obsługą sprzedaży wysyłkowej, "dużych" odbiorców - księgarń i hurtowni, a także z zamówieniami z innych krajów. Dochodzi papierkowa robota - razem jest tego całkiem sporo. Na marketing z rozmachem potrzeba $$$, staramy się więc raczej o recenzje w tematycznych czasopismach, bo to niedroga forma reklamy. Nie wiem, czy to miał Pan na myśli? Bo moja wypowiedź poniżej niewiele ma z tematem wspólnego ;)
Co do U-bootów są pewne pomysły na przyszłość... Jak zwykle tajne :) Konkurencja czyta naszą stronę bardzo uważnie ;)))
Japońskie niszczyciele trzeba by zrobić od nowa. Wymagałoby to ściągnięcia zdjęć spoza Europy, co pochłonie mnóstwo czasu. Ale nie jest wykluczone. Rysunki też trzeba by robić od początku.
Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna
PS. Natasza bardzo dziękuje i mówi "miauuu" (wiosna idzie ;))
roboter
[11.03.2003 18:35:30]
Hmmmm... bardzo lubię czytać to co pisze pani Kasia. Powaga! Dlatego żałuję, że zgubiły się poprzednie strony z książki gości ;-(
Poniewaz jestem złośliwy z natury, pozwolę sobie odrobinę pofolgować:
Czytając wypowiedź p. Kasi poniżej zastanawiam się co robi w redakcji następująca osoba:
Andrzej Gumbrewicz, sprzedaż i marketing (skopiowałem z części: O wydawnictwie) ;-p
Co to reedycji - Pamiętam jeszcze niecierpliwość, z którą czekałem na poczatku lat 90tych na każdą nową pozycję Monograii Lotniczych. Potem z różnych względów "wypadłem" z obiegu - było tego tyle, ze nie sposób mieć wszystko. Teraz zainteresowałem się powiedzmy: Marynarką Wojenną. Kiedyś postulowałem reedycję U.bootów, mając jedynie czesć 4. Kupiłem "z drugiej ręki" cz. 2 i 3., brakuje mi jeszcze 1. Ale... przyznam, ze jednak oczekiwałem po całości czegoś innego. Faktycznie - temat jest zbyt obszerny na 4 zeszyty.
Chyba pomysłem byłoby wydanie osobnych monografii do każdego typu: powiedzmy TypI&II, Typ VII, Typ IX, Typ X&XIV, powiedzmy, że za chwilę Typ XXI&XXIII w innym ujęciu, może wszystkie częściowo z poprawionymi planami. Autorem niekoniecznie musiałbby być p. Trojca.
W tym miejscu... chyba o reedycji "Japońskich niszczycieli 1920 - 1945" nawet nie ma co marzyć......
Pozdrawiam
PS Ekstra pozdrowienia dla Nataszy!
Tomasz B.
[11.03.2003 8:09:15]
Moja opinia!Super.
Katarzyna B. Kwiatkowska [27.02.2003
17:01:13]
>1. Dlaczego wznowienia mogą byc tylko w małym nakładzie
FINANSE - dodruk sprzedaje się wolniej, pieniądze wracają wolniej, a
my nie mamy w tym czasie za co funkcjonować. I to nie jest rzecz do dyskusji,
tylko elementarny warunek przetrwania podmiotu gospodarczego - rachunek
ekonomiczny. I tak pewne rzeczy robimy po kosztach.
>Moją pewność wyprowadzam z Pani wypowiedzi n/t monografii o ataku
na Pearl Harbor.
Są tematy i TEMATY - ile osób słyszało i chętnie przeczyta o Pearl Harbor?
Ile osób chętnie przeczyta szczegółowe, techniczne opracowanie o BV 222?
>A już na pewno nie kosztowałyby tyle samo co kiedyś - nie wiem
skąd taki wniosek.
Z praktyki.
>I nie wiem jak rośnie koszt druku przy małych nakładach, ale
podejrzewam, że z tym wykładniczym to lekka przesada.
Jak sam Pan napisał - nie wie Pan. Chodzi nie tylko o koszt druku, ale
koszt całości przygotowania, który rozkłada się na ilość egzemplarzy;
mała ilość = duży koszt jednostkowy = wysoka cena w księgarni.
>2. Cykl wydawniczy AJ-Pressu z pewnością jest długi i żmudny
- dane zbiera się latami. Ale czy publikacje to odzwierciedlają. Jak dla
mnie monografia Beaufightera świadczyła o czymś zupełnie przeciwnym.
Akurat ta monografia powstawała dość krótko i fakt, że nie jest zbyt
udana. A teraz ciekawostka do rozważenia - dlaczego tak szybko rozszedł
się cały nakład??? Akurat szykujemy część drugą, znacznie lepszą, będzie
sporo nieznanych zdjęć.
>3. Rozumiem, że pan Trojca "skorzystał" z Państwa publikacji.
Ale to nie powód żeby go nie ubiec. Informacja o ukazaniu się Bv-222 na
rynku była podana w katalogu firmy Revell w styczniu 2002.
Żaden autor nie napisze publikacji w miesiąc. Żadne archiwum nie przyśle
mi zdjęć w miesiąc. I tak dalej.
>Myślę, że naprawdę warto przykładać wagę do takich informacji.
Oczywiście. Wtedy gdy to możliwe staramy się dopasować. Ilość czynników
wpływających na tempo przygotowania książki jest ogromna i nie jest łatwo
ustalać jakiekolwiek terminy. Polska nie jest krajem, gdzie panuje zwyczaj
dotrzymywania umów i terminów, niestety. Pewien marynista pisze drugą
część pewnej książki już trzeci czy czwarty rok, o ile dobrze pamiętam...
>4. Czy naprawdę od pierwszego wydania monografii Bv-222 przybyło
tyyyyle materiału?
Mówiłam ogólnie, nie koniecznie o tej konkretnie książce - nie wiem,
ile jest materiału do tego tematu, bo nie zajmuję się tym, ani się na
tym nie znam.
Ufff. Pozdrawiam.
PS. Pozwoliłam sobie wyciąć powtórzoną Pana wypowiedź.
PS2. Jakoś nie stać nas na nikogo od marketingu, chyba że podejmie się
Pan tego zadania społecznie, dla dobra innych Czytelników ;) Nie mamy
też sekretarki, poza automatyczną ;)))
Tomasz Obrębski [26.02.2003
12:45:10]
Troszkę się ustosunkuję do wypowiedzi Pani Katarzyny. 1. Dlaczego wznowienia
mogą byc tylko w małym nakładzie - nowi czytelnicy z pewnością chętnie
powitaliby monografię Gladiatora, Bv-222 czy Ił-a-2. Moją pewność wyprowadzam
z Pani wypowiedzi n/t monografii o ataku na Pearl Harbor. Kiedyś spytałem
po co pisać po raz drugi o tym samym, Pani odpowiedziała, że to dla nowego
pokolenia czytelników. A już na pewno nie kosztowałyby tyle samo co kiedyś
- nie wiem skąd taki wniosek. I nie wiem jak rośnie koszt druku przy małych
nakładach, ale podejrzewam, że z tym wykładniczym to lekka przesada. 2.
Cykl wydawniczy AJ-Pressu z pewnością jest długi i żmudny - dane zbiera
się latami. Ale czy publikacje to odzwierciedlają. Jak dla mnie monografia
Beaufightera świadczyła o czymś zupełnie przeciwnym. 3. Rozumiem, że pan
Trojca "skorzystał" z Państwa publikacji. Ale to nie powód żeby
go nie ubiec. Informacja o ukazaniu się Bv-222 na rynku była podana w
katalogu firmy Revell w styczniu 2002. Firma Roden od dawna zapowiadała
Gladiatora w skali 1:48, a na ten rok Revell planuje wydanie modelu Ju-290.
Myślę, że naprawdę warto przykładać wagę do takich informacji. Przecież
monografie AJ-Pressu są kupowane nie tylko w Polsce. Tak jak zresztą modele.
4. Czy naprawdę od pierwszego wydania monografii Bv-222 przybyło tyyyyle
materiału? Liczbę tych latających gigantów można dokładnie określić -
było ich po prostu mało. Nowe zdjęcia - może, nieznane fakty - wątpię.
Pozdrawiam!
Tomek [24.02.2003
13:54:18]
Pani Kasiu, Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, ale z niektórymi wnioskami
polemizowałbym. Od czasu pierwszego wydania przybyło nie tylko materiału
na nową monografię, ale też młodych miłośników lotnictwa. Proszę pamiętać,
że Państwa wydawnictwa - oprócz modelarzy - interesują rosnącą rzeszę
fanów gier komputerowych, tzw. symulatorów, w stylu serii "Combat
Flight Simulator" Microsoft'u albo "Ił-2 Sturmovik" Maddox
Games. Pięć lat temu, kiedy wychodziły pierwsze monografie, po prostu
ich jeszcze nie było! A jeśli macie Państwo obawy, to nic prostszego jak
zrobić sondę on-line, to nic nie kosztuje. Chyba zatrudnię się u Państwa
w marketingu... ;)
Katarzyna B. Kwiatkowska [20.02.2003
13:47:54]
Witam wszystkich. Kampanie Lotnicze na razie są zawieszone i nie zanosi
się na szybką zmianę tego stanu rzeczy. Co do wznowień - tak, z pewnością
wielu czytelników by je nabyło, ale obawiamy się, że nie tylu, by udało
się zrobić dodruk i wprowadzić go do sprzedaży po tej samej, co poprzednio
cenie. Koszt druku przy małych nakładach rośnie chyba wykładniczo... Zejście
poniżej pewnej liczby kopii powoduje katastrofę finansową lub wzrost ceny
publikacji do niestrawnego dla nikogo poziomu (co w efekcie także kończy
się wpadką ekonomiczną). Faktem jest, że p. Trojca wydaje książki szybko
- my mamy inny cykl przygotowania publikacji, a materiały do nich zbierane
są latami. Zapewne, p. Trojca może sobie pozwolić na niezłe tempo - nie
będę jednak komentowała sposobu pracy tego pana, jego uczciwości i poszanowania
praw autorskich, bo mi szkoda klawiatury i nerwów. Wracając do tematu
- kilka tygodni to nie jest czas, który pozwoliłby nam przygotować sensowny
dodruk. Parę lat temu technologia była zupełnie inna i wiele rzeczy trzeba
by obecnie zrobić od nowa (a czasem jest tak, że pewne materiały uległy
zniszczeniu i są nie do odtworzenia). Osobną kwestią jest to, że właściwie
dodruki nie mają sensu o tyle, że od czasu pierwszego wydania przybywa
zwykle tyle materiału, że należałoby zrobić nową monografię. Do działu
"Gratka" trafiają książki, które otrzymujemy w zwrotach z hurtowni,
więc zawartość tej strony jest dość nieprzewidywalna ;) Pozdrawiam. Katarzyna
Tomasz Obrębski [19.02.2003
13:52:23]
A konkurencja nie śpi. Pewnie wielu czytelników z radością powitałoby
wznowienie monografii Bv-222, w związku z trafiającym do sprzedaży modelem
Revell'a w skali 1:72. Ale dla wyd. AJ-Press już jest za późno. Trojca
wydał już album na ten temat licząc na zainteresowanie drugiej fali czytelników.
Wydawnictwo powinno wg mnie pilnie zapoznawać się z planami wydawniczymi
firm modelarskich (informacje z Targów Zabawkarskich w Norymberdze ukazały
się już parę tyg. temu), bo wiedziałoby wtedy więcej o potrzebach czytelników
- modelarzy. Ja na szczęście mam Waszą monografię. Pozdrawiam!
Tomek [15.02.2003 23:01:12]
Coś marnie w dziale "gratka", w "kampaniach lotniczych"
też pusto... Może by tak jakieś wznowienie?! PS. Właśnie na licytacji
Allegro przeszedł mi koło nosa zeszyt KL "Bodenplatte" :(( Takie
rzeczy szybko zmieniają właściciela... a Wy nic!
heniek [27.01.2003
1:06:28]
...a tak liczylem ze znajde u Was Modelmanie nr2 z P11c :(((((( p.s. jak
ktos ma na zbycie mail :D Pozdrawiam
Archiwum książki gości 2
Archiwum książki gości 1